ENDURO TROPHY Brenna – relacja

ET Brenna, OS4

ET Brenna, OS4

Za nami czwarta, przedostatnia w tym sezonie, edycja Enduro Trophy. Zapowiedź ścigu dumnie określała ją, jako słynącą z dobrej pogody, rewelacyjnej frekwencji i najlepszych imprez na zakończenie. I chyba nikt z biorących udział w tej edycji nie może zakwestionować tych słów.

Sto czternaście osób. Dokładnie tyle stawiło się na start pierwszego odcinka specjalnego. Tym samym, został pobity zeszłoroczny rekord frekwencji. Do podjazdu, będącego pierwszym odcinkiem rwało się 109 żądnych adrenaliny mężczyzn i 5 pań. To wciąż niewiele, jednak pojawiły się wśród nich nowe twarze – w tym dwa wyjątkowo udane debiuty – dlatego liczymy, że w kolejnych edycjach będzie coraz lepiej. W końcu bomba poszła w górę i pierwsi zawodnicy ruszyli walczyć z grawitacją i niezbyt przyjazną nawierzchnią. Podjazd był stosunkowo długi, najlepsi dawali z siebie wszystko przez blisko 7 minut aby go pokonać. Czytaj dalej

ENDURO TROPHY Brenna – plan zawodów

PLAN ZAWODÓW:

8.00 – 8.45 – rejestracja zawodników w Biurze Zawodów.

8.45 – krótka odprawa techniczna z zawodnikami.

9.00 – oficjalny start zawodów.

17.00 – 19.00 – zakończenie zawodów przy Hotelu Izery, mycie rowerów itp.

18.00 – 20.00 – posiłek regeneracyjny oraz zimne darmowe piwo w bazie zawodów w Kotarzu.

20.00 – ogłoszenie wyników, wręczenie oraz losowanie nagród.

21.00 – 4.00 – AFTER PARTY :-)

Czytaj dalej

ENDURO TROPHY Świeradów-Zdrój – relacja

ET Świeradów-Zdrój

ET Świeradów-Zdrój

Jeśli budzik dzwoni o godzinie 3:30 w sobotę to wiedz, że… czas jechać na Enduro Trophy! Tym razem krakowski odłam Born To Roam w postaci mojej i Zdana postanowił  stawić się w oddalonym o ponad 400 km Świeradowie-Zdroju, aby pojeździć w tych raczej egzotycznych dla nas terenach. Mój start w zeszłorocznej edycji świeradowskiego ET zapamiętałem jako bardzo męczącą przeprawę po solidnych, technicznych ścieżkach, których specyfika jest trochę inna niż w dobrze nam znanych Beskidach.

Start zawodów mieścił się przy dolnej stacji kolejki gondolowej na Stóg Izerski. Po krótkiej odprawie wszyscy ruszyli dojazdówką na start pierwszego OS’u. Żar lejący się z nieba nie pomagał w mozolnym zdobywaniu wysokości, natomiast wróżył jedno – warunki na trasie będą bardzo dobre. Czytaj dalej