Oficjalne forum ENDURO TROPHY
1Enduro.pl - blog enduro - Wersja do druku

+- Oficjalne forum ENDURO TROPHY (http://endurotrophy.pl/forum)
+-- Dział: Ogólnie o enduro (/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Pogaduchy (/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Wątek: 1Enduro.pl - blog enduro (/showthread.php?tid=6088)



RE: 1Enduro.pl - blog enduro - razor - 29-08-2019 18:36

(10-07-2019 08:56)Guncar napisał(a):  Jeszcze dużo zależy od tego jak się jeździ i jak jest ustawione zawieszenie. Jedno od drugiego i trzeciego zależy
ale tez na filmach z kaliforni (ostatni EWS) bylo slychac caly czas brzdeki obreczy..


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - mr.kura - 29-08-2019 19:57

Jeżdżę już pół roku i przód jako tako (ale daleko do poprawności), tył nie do ogarnięcia - może to jednak wynikać z beznadziejnego dampera, który po prostu nie nadaje się do cięższych/"zwykłych enduro" zastosowań - dobicia, zamykanie zawieszenia to norma. Wynikiem tego jest pęknięta obręcz (sic!) .
Wydaje mi się, że tutaj kluczem jest po prostu zwiększenie skoku zawieszenia oraz ... - i tutaj poprawcie mnie jeśli się mylę: levo ma bardzo krótki skok dampera (52,5mm) - wydaje mi się, że zwiększenie skoku dampera, a zmniejszenie przełożenia wahacza trochę uspokoiło by temat.
Na przyszły sezon chcę wrzucić damper 55mm i zwiększyć skok do 157mm (oczywiście w sprężynie Big Grin) , zobaczymy co z tego wyjdzie.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Wooyek - 02-09-2019 18:47

Nowy wpis: Hajlajtsy: Enduro MTB Series Srebrna Góra 2019

...czyli płynne przejście do zastosowań praktycznych roweru z poprzedniego wpisu Wink

https://www.1enduro.pl/hajlajtsy-enduro-mtb-series-srebrna-gora-2019/

[Obrazek: enduro-mtb-series-srebrna-gora-2019-23.jpg]


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - LukaszK - 02-09-2019 20:15

Kija tam rower. Dużo udało Ci się objechać przed?
Ja raz pyknąłem OS 4 i 2.
Jak na moje górskie objechanie, to zawody były mega trudne technicznie. Na luźnym objezdzie pokonałem dropa na os2. Na zawodach drop pokonal mnie.

[Obrazek: 661f6edb3f51b1e1.jpg]

Ja co prawda wyglądam gorzej, ale zaraz się zagoje Smile

Moim zdaniem to jest główną przyczyna słabej frekwencji. Co prawda Rabka dała w pipe jeśli chodzi o km i przewyższenie, ale nie było takich 0 1 hardkorow.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - artek - 02-09-2019 21:40

Ciężko obniżać poziom zawodów, trasy w ujęciu ogólnym raczej nie są jakieś niemożliwie trudne, dla zwykłych riderów to po prostu niezłe wyzwanie, a czołówka też musi mieć się po czym ścigać. Pomijając podbijanie poziomu jazdy (co moim zdaniem powinno mieć miejsce) to nie jest oczywistym, że łatwa trasa, na której rozwija się prędkości nadświetlne jest bezpieczniejsza od trasy ze srogimi ściankami.
Może po prostu tyle osób jest zainteresowanych startowaniem w zawodach ? Często można spotkać przyzwoicie jeżdżących ludzi, których ściganie po prostu nie interesuje, może błędnie postrzegają zawody jako napinkę, tymczasem spina się jakiś tam procent startujących, na pewno czynnikiem odstraszającym są podjazdy, dla wielu bardzo ciężkie, dla mnie też. Ale lubię to. Big Grin


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - solar - 03-09-2019 06:34

(02-09-2019 21:40)artek napisał(a):  Może po prostu tyle osób jest zainteresowanych startowaniem w zawodach ? Często można spotkać przyzwoicie jeżdżących ludzi, których ściganie po prostu nie interesuje, może błędnie postrzegają zawody jako napinkę, tymczasem spina się jakiś tam procent startujących, na pewno czynnikiem odstraszającym są podjazdy, dla wielu bardzo ciężkie, dla mnie też. Ale lubię to. Big Grin

No właśnie. Nie rozumiem, po cholerę jeździć na zawody, jeśli nie chcesz napinki i nie patrzysz na wynik. Smile
Nie lepiej pojechać z kumplami tydzień później? Trasy właściwie te same, jeździsz, ile chcesz, bez napinki. Swój progres jesteś przecież w stanie ocenić sam, widząc, jak sobie radzisz na danej trasie. Foty też może zrobić kumpel. Smile


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Przeor - 03-09-2019 06:49

Dla mnie to drogo. Po prostu. Jak kiedyś były zawody ET, to koszt był symboliczny. Symboliczna była również organizacjaWink Teraz są bufety, profesjonalny pomiar czasu itd. No ale za to się płaci. Ja np. zamiast zawodów w Srebrnej wybralem słowackie góry i nie żałuję. Dla osób, które nie chcą spiny jeżdżenie na zawody mija się z celem. Wydać hajs i się nie ścigać? Bessęsu. Ludzie nie jeżdżą nie dlatego, że trasy łatwe/trudne. Dlatego, że te 150pln wolą w kieszeni sobie zostawić.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - kubol - 03-09-2019 07:25

No i trzeba mieć 2 a najlepiej 3 dni wolne, dla kogoś z rodziną to mało realne. A ścigać się na nieznanych/objechanych trasach mija się z celem. A jechać wszystkie w jeden dzień to zazwyczaj spory wysiłek, szczególnie przed zawodami.
Szkoda na to zwyczajnie czasu, znacznie lepiej zainwestować w dzień jazdy w fajnym miejscu.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Wooyek - 03-09-2019 07:31

(02-09-2019 20:15)LukaszK napisał(a):  Kija tam rower. Dużo udało Ci się objechać przed?
Przyjechałem w piątek wieczorem - ostatnio jechałem te trasy na zeszłorocznych zawodach Tongue

(03-09-2019 06:49)Przeor napisał(a):  Dla mnie to drogo. Po prostu. Jak kiedyś były zawody ET, to koszt był symboliczny. Symboliczna była również organizacjaWink Teraz są bufety, profesjonalny pomiar czasu itd. No ale za to się płaci. Ja np. zamiast zawodów w Srebrnej wybralem słowackie góry i nie żałuję. Dla osób, które nie chcą spiny jeżdżenie na zawody mija się z celem. Wydać hajs i się nie ścigać? Bessęsu. Ludzie nie jeżdżą nie dlatego, że trasy łatwe/trudne. Dlatego, że te 150pln wolą w kieszeni sobie zostawić.
Tak sobie z ciekawości zajrzałem do regulaminu ET: 90 zł. Biorąc pod uwagę podane przez Ciebie różnice, 110 zł za EMTBS to deal życia Wink

(02-09-2019 21:40)artek napisał(a):  Ciężko obniżać poziom zawodów, trasy w ujęciu ogólnym raczej nie są jakieś niemożliwie trudne, dla zwykłych riderów to po prostu niezłe wyzwanie, a czołówka też musi mieć się po czym ścigać. Pomijając podbijanie poziomu jazdy (co moim zdaniem powinno mieć miejsce) to nie jest oczywistym, że łatwa trasa, na której rozwija się prędkości nadświetlne jest bezpieczniejsza od trasy ze srogimi ściankami.
Zgadzam się w 100% co do poziomu trudności - wielu osobom wydaje się, że płaska droga leśna jest bezpieczna, ale nie bierze pod uwagę prędkości, jaką się na niej rozwija.

(03-09-2019 07:25)kubol napisał(a):  No i trzeba mieć 2 a najlepiej 3 dni wolne, dla kogoś z rodziną to mało realne. A ścigać się na nieznanych/objechanych trasach mija się z celem.
Jeśli walczysz o pudło, to faktycznie mija się to z celem, ale jeśli jesteś gdzieś w połowie stawki, zdecydowana większość osób ma taką samą sytuację.

Poza tym:
- w Rabce tylko 3 OS-y były znane wcześniej, reszta on-sight. Te 3 podane były na tyle wcześnie, że można było objechać je w weekend przed zawodami (czy nawet 2 weekendy...?).
- w Przesiece pierwszy przejazd był on-sight, potem możliwość powtórki, czyli formuła skrojona pod takie osoby, jak piszesz.
- w Srebrnej Górze trasa była znana ok. miesiąc wcześniej, w dodatku była prawie identyczna, jak rok temu, więc było duuużo czasu na objeżdżanie, zwłaszcza że można było korzystać z podwózki "tarpanem".


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - kubol - 03-09-2019 08:28

Mimo wszystko dalej ilość czasu potrzebnego na takie zawody dla mnie się kompletnie nie zwraca.
Nie chodzi ofkoz o kasę, bo jak kogoś stać na rower za 10k+, to raczej ma na paliwo i te 150 wpisowego. Enduro to teraz sport bogatych ludzi Wink Przeciętny rider to ma w ubraniach na sobie, ochraniaczach i kasku kilka tysiaków. Szarakom pozostaje zwykłe Allmountain Wink


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Dejv - 03-09-2019 11:43

Jeśli mówisz że enduro to sport dla bogatych ludzi to spróbuj najtańszego sportu motocyklowego np. motocrossu lub enduro to zobaczysz że enduro mtb to tanioszka. Dlaczego w maratonach startuje po 1500 osób a wpisowe jest podobne, bo maratony są proste technicznie, trudno zrobić na nich krzywdę i wystarczy na początek tak naprawdę zwykły hardtail. Żeby przejechać zawody w srebrnej to trzeba już cos umieć jeździć i mieć jakiś sensowny sprzęt. Po prostu widocznie 150 osób jeździ na jakims sensownym poziomie który pozwala na start w takich zawodach. Ale wystarczy spojrzeć na grupe rajderów enduro którzy po jednym zjeździe idą na piwo więc nie ma się co dziwić że sport nie rozwija się w kierunku jakiegoś progresu i poziomu zbliżonego do naszych sąsiadów. Za to bary i flow traile są oblężoneSmile


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - yoonior - 03-09-2019 11:47

To proste, są dwa enduro-klany: „Wściekłe Ogary” i „Pożeracze Kiełbas”. Jedni lubią zawody i rywalizację, drudzy jazdę bez sportowej napinki z przyjaciółmi.

Osobiście prędzej zapłacę pokutę na Słowacji niż wpisowe na zawody Wink


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Dejv - 03-09-2019 12:08

Często słysze stwierdzenie napinka na zawody, ale ja mysle że zawody są często okazją do poznania nowych tras na które można później wrócić , do poznania nowych ludzi i uważam że warto jest wydać te 100 zł. Tak naprawdę to tylko 10 piw mniej i wyjdzie na zero:)Nigdy nie jeździłem np w rabce zdrój, wszystkie oesy były on sight dla mnie. I zawody były zajebiste, poznałem te trasy i wiem że tam na pewno wróce.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - LukaszK - 03-09-2019 13:02

Jeśli miało się okazję pojeździć wcześniej po tych trasach, to może faktycznie nie były aż tak straszne. Nie jest moim celem narzekanie, bo udało (to dobre słowo) mi się pojechać wszystko i ogólnie bardzo mi się podobało. Organizacja, oznakowanie super. Może zupa bez smaku była Wink
Zmierzam tylko do tego że jak ktoś nie miał okazji polatać wczesniej to serio można było zaliczyć OS bonusowy na SORze. Ścianki nie miały chicken line'ow, a sprowadzania rowerów na nich sobie nie wyobrażam Smile


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - martin.h - 03-09-2019 13:55

(03-09-2019 12:08)Dejv napisał(a):  ja mysle że zawody są często okazją do poznania nowych tras na które można później wrócić
Tylko, że trasy z Rabki są na Trailforksie więc wcale nie trzeba było być na zawodach.

Ja też jestem zdania, że lepiej wydać 100 zł na paliwo, obiad i piwko i zrobić sobie całodniowego tripa, ale co kto lubi Smile


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Dejv - 03-09-2019 14:08

(03-09-2019 13:55)martin.h napisał(a):  
(03-09-2019 12:08)Dejv napisał(a):  ja mysle że zawody są często okazją do poznania nowych tras na które można później wrócić
Tylko, że trasy z Rabki są na Trailforksie więc wcale nie trzeba było być na zawodach.

Ja też jestem zdania, że lepiej wydać 100 zł na paliwo, obiad i piwko i zrobić sobie całodniowego tripa, ale co kto lubi Smile
Można znaleźć na trialforks ale na zawodach trase masz oznakowaną i otasmowaną co nie wymaga wyciągania telefonu itp. Ok jeden lubi to drugi to ale widocznie coraz mniej jest ludzi którzy chcą się rozwijać i traktują to jako sport, taki sam jak np. maratony mtb. Ja chcę się scigac po coraz trudniejszych trasach więc prawodpodobnie będę to robił to w czechach , zresztą w motocrossie też ścigałem się w czechach i ich poziom jest ogólnie dużo wyższy. Ale poza sciganiem też lubie wyskoczyć na całodniowego tripa. Te np. 5 rund w sezonie nie wyklucza dla mnie czerpania przyjemności z jazdy ale nadaje dodatkowy cel w postaci progresu. Dla mnie zawody mogłyby kosztować 200 zł ale chciałbym żeby przygotowanie było perfekcyjne a sciganie odbywało się 2 dniSmile pozdro


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - vasco - 03-09-2019 16:52

... Po prostu widocznie 150 osób jeździ na jakims sensownym poziomie który pozwala na start w takich zawodach. Ale wystarczy spojrzeć na grupe rajderów enduro którzy po jednym zjeździe idą na piwo więc nie ma się co dziwić że sport nie rozwija się w kierunku jakiegoś progresu i poziomu zbliżonego do naszych sąsiadów. Za to bary i flow traile są oblężoneSmile
[/quote]

Ziarno prawdy w tym tkwi Wink - Osobiście szanuję i tych jeżdżących "zawodowo" i tych bez spiny na zawody ( o ile nie są bufonami , hejterami itd.itp )którzy po prostu jeżdżą dla Funu.Fakt faktem że kwota wpisowego nie jest mała jak na polską kieszeń aczkolwiek organizacja idzie za tym w parze więc nie ma co lamentować że drogo bo wszak nikt Was do tego nie zmusza aby wystartować.Jasne że można za 150 pln pyknąć sobie dwa dni jazdy a nie 5 czy 6 zjazdów ze spiętym dupskiem aczkolwiek zawody to zawody - duch rywalizacji , chęć sprawdzenia się ,emocje i klimat takich iwentów itd..itp więc cieszyć się że w ogóle są a miejscówki i organizacja też coraz lepsza.Generalnie cytując klasyka " Jak nie spróbujesz to nie poczujesz "

pzdr

Ride for Fun


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - ishi - 03-09-2019 18:03

(03-09-2019 16:52)vasco napisał(a):  ... Po prostu widocznie 150 osób jeździ na jakims sensownym poziomie który pozwala na start w takich zawodach. Ale wystarczy spojrzeć na grupe rajderów enduro którzy po jednym zjeździe idą na piwo więc nie ma się co dziwić że sport nie rozwija się w kierunku jakiegoś progresu i poziomu zbliżonego do naszych sąsiadów. Za to bary i flow traile są oblężoneSmile


Ziarno prawdy w tym tkwi Wink - Osobiście szanuję i tych jeżdżących "zawodowo" i tych bez spiny na zawody ( o ile nie są bufonami , hejterami itd.itp )którzy po prostu jeżdżą dla Funu.Fakt faktem że kwota wpisowego nie jest mała jak na polską kieszeń aczkolwiek organizacja idzie za tym w parze więc nie ma co lamentować że drogo bo wszak nikt Was do tego nie zmusza aby wystartować.Jasne że można za 150 pln pyknąć sobie dwa dni jazdy a nie 5 czy 6 zjazdów ze spiętym dupskiem aczkolwiek zawody to zawody - duch rywalizacji , chęć sprawdzenia się itd..itp więc cieszyć się że w ogóle są a miejscówki i organizacja też coraz lepsze.

pzdr

Ride for Fun

Ze spokojem. Skoro stać ich na rowery za 10-30 klocków to i te 150pln jakoś przeżyją.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Przeor - 03-09-2019 18:30

(03-09-2019 06:49)Przeor napisał(a):  Dla mnie to drogo. Po prostu. Jak kiedyś były zawody ET, to koszt był symboliczny. Symboliczna była również organizacjaWink Teraz są bufety, profesjonalny pomiar czasu itd. No ale za to się płaci. Ja np. zamiast zawodów w Srebrnej wybralem słowackie góry i nie żałuję. Dla osób, które nie chcą spiny jeżdżenie na zawody mija się z celem. Wydać hajs i się nie ścigać? Bessęsu. Ludzie nie jeżdżą nie dlatego, że trasy łatwe/trudne. Dlatego, że te 150pln wolą w kieszeni sobie zostawić.
Tak sobie z ciekawości zajrzałem do regulaminu ET: 90 zł. Biorąc pod uwagę podane przez Ciebie różnice, 110 zł za EMTBS to deal życia Wink

[/quote]


Hehe, no tak. Poznaniak ze mnie, czyli Szkot wyrzucony z kraju za skąpstwoWink
Myślałem, że 60pln kosztowały.
Ale yoonior to dobrze podsumował. Są dwie grupy. Ja należę do tych pożeraczy kiełbas choć jej nie jadam.
@Dejv, to że nie jeżdżę na zawody to nie znaczy, że nie chcę się rozwijać. Chcę i to bardzo. Ale nie na zawodach.
A rozwijać ten sport można tylko od dzieciaka. Musza kluby powstać. System szkolenia itd. A z tym będzie ciężko. Bo dla przeciętnego pożeracza czipsów przed tv ten sport jest nudny jak flaki z olejem. Jakiś koleś w krzakach leci co 30s. I jeszcze ciągle widzi ten sam fragment. Bo przecież operator nie będzie sprzętu tachał po wielkim obszarze. Dlatego sponsorów u nas nie ma. Nie ma klubów, nie ma szkolenia i nie ma sukcesów.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - beskid - 03-09-2019 20:13

Powód frekwencji takiej a nie innej jest banalnie prosty. Większość uważa tego typu zawody za zbyt trudne. Jakoś na niebieskich trasach jest masa ludzi chociaż właśnie na nich najłatwiej o solidnego dzwona. Pewnie gdyby formuła wyglądała tak, że ścianki są dla "starych wyjadaczy" a reszta śmiga na czymś adekwatnym pod ich poziom to było by inaczej. Pewnie gdyby formuła była bardziej enduro to też było by lepiej. To jest trochę tak jak kręcisz dajmy na w okolicach Starych Wierchów i dalej Turbacz-Nowy Targ to są tłumy na rowerach. Odbijesz trochę w bok i nie pamiętam kiedy kogoś widziałem już o jakiejś konkretnej ekipie nie wspominając. Trzeba wyciągnąć ludzi na coś takiego jak żółty z Przehyby gdzie nie będą walczyć o życie.

Wielu też nie chce się kręcić jak g...o w przeręblu na trasach na które i tak na bank nie wróci bo nawet nie ma pewności, że przeżyją sezon.

@Wooyek będziesz w tym roku w tej Lechnicy w Pieninach czy odpuszczasz?


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - wojtas7 - 03-09-2019 20:49

I ja dorzucę swoje 3 grosiki. Na początku jeździłem podjarany na każde zawody bo to nowe trasy były, nawet Ślęża wow, odkrycie. Pierwsze on sight Srebrna, fort Ostróg, taka Przesieka on Sight tak samo. Ale widać że formuł On Sight jest po prostu kosztowna i albo org nie ma czasu/możliwości - ale kończy się tak jak w tym roku że z on sight to były 2h wywieszania taśm na początku oesów i tyle. W tym momencie wydaje mi się że grono rajderów chętnych na zawody, z zajawką, jest takie, że oczekuje jednak tego czegoś dodatkowego - a to ja osobiście znajduję w Czechach. Byłem kilka razy w Trutnovie, Koutach czy Małej Moravce. Za każdym razem podejście Orga jest tam widocznie inne niż u nas. Jak podjeżdżam pod OS i jest tam ekipka 10 ziomali walących w bębny zagrzewając do walki, albo jak jadę na bufet a tam są browary zagryzane żółtym serem to jednak łapie za serce. No i trasy - nawet w Koutach czy Małej Moravce, za każdym razem są nowe smaczki, które przyciągają. Albo kilkaset metrów czegoś nowego, albo inaczej taśmy. U nas - sorry - oprócz Rabki co było nowego?


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - DominKC - 03-09-2019 21:15

Żaaaaaaaar


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - beskid - 03-09-2019 21:39

Jakiś czas temu było tu info jak trudno jest zrobić trasę bo przeszkadzają zielone mundurki. Być może to jest najważniejszą przyczyną czemu jest tak a nie inaczej. Nie wydaje mi się a nawet pewny jestem, że u Czechów lub Słowaków jest tak samo pod górkę.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Perun - 03-09-2019 22:37

(03-09-2019 20:49)wojtas7 napisał(a):  I ja dorzucę swoje 3 grosiki. Na początku jeździłem podjarany na każde zawody bo to nowe trasy były, nawet Ślęża wow, odkrycie. Pierwsze on sight Srebrna, fort Ostróg, taka Przesieka on Sight tak samo. Ale widać że formuł On Sight jest po prostu kosztowna i albo org nie ma czasu/możliwości - ale kończy się tak jak w tym roku że z on sight to były 2h wywieszania taśm na początku oesów i tyle. W tym momencie wydaje mi się że grono rajderów chętnych na zawody, z zajawką, jest takie, że oczekuje jednak tego czegoś dodatkowego - a to ja osobiście znajduję w Czechach. Byłem kilka razy w Trutnovie, Koutach czy Małej Moravce. Za każdym razem podejście Orga jest tam widocznie inne niż u nas. Jak podjeżdżam pod OS i jest tam ekipka 10 ziomali walących w bębny zagrzewając do walki, albo jak jadę na bufet a tam są browary zagryzane żółtym serem to jednak łapie za serce. No i trasy - nawet w Koutach czy Małej Moravce, za każdym razem są nowe smaczki, które przyciągają. Albo kilkaset metrów czegoś nowego, albo inaczej taśmy. U nas - sorry - oprócz Rabki co było nowego?
W Srebrnej była chicken Line ;-) jednej z ostrych ścianek na 2os gdzie sporo osób waliło tamtędy.
@Beskid Masz rację, u nas albo zieloni, albo lasy państwowe zawsze znajdą bzdurne powody.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Wooyek - 04-09-2019 12:40

(03-09-2019 11:47)yoonior napisał(a):  To proste, są dwa enduro-klany: „Wściekłe Ogary” i „Pożeracze Kiełbas”.
Jest jeszcze klan, dla którego wszystko musi być proste i czarno-białe Tongue

(03-09-2019 13:55)martin.h napisał(a):  Tylko, że trasy z Rabki są na Trailforksie więc wcale nie trzeba było być na zawodach.
Część była na Trailforksie, bo została tam umieszczona przed zawodami przez organizatora. Reszty os-ów (on-sight) nie było na TF, zostały dodane później. Jeśli ktoś jeździ na zawody *tylko i wyłącznie* żeby zobaczyć nowe trasy, to faktycznie da się to zrobić inaczej, ale takie szukanie z telefonem w ręce to zupełnie inna bajka, niż pierwszy przejazd pełnym ogniem z pomiarem czasu. To trochę tak, jakby prawiczek mówił, że po co ma podrywać dziewczyny, skoro wszystko ma w internecie Wink

(03-09-2019 20:13)beskid napisał(a):  @Wooyek będziesz w tym roku w tej Lechnicy w Pieninach czy odpuszczasz?
Już byłem.