Oficjalne forum ENDURO TROPHY
1Enduro.pl - blog enduro - Wersja do druku

+- Oficjalne forum ENDURO TROPHY (http://endurotrophy.pl/forum)
+-- Dział: Ogólnie o enduro (/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Pogaduchy (/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Wątek: 1Enduro.pl - blog enduro (/showthread.php?tid=6088)



RE: 1Enduro.pl - blog enduro - wojtas7 - 27-06-2018 05:03

W Koutach jest drożej. Opłata za pump to rzeczywiście jakiś dziwoląg.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - DCDMT - 27-06-2018 07:20

(27-06-2018 05:03)wojtas7 napisał(a):  W Koutach jest drożej. Opłata za pump to rzeczywiście jakiś dziwoląg.

Chyba jednak taniej, przynajmniej tak podaje cennik na stronie (490 koron)
A na pewno 3x lepiej


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - yoonior - 27-06-2018 08:51

(26-06-2018 23:08)beskid napisał(a):  W zeszłym roku za dzień było 8 dych a teraz stówa. Chyba kogoś pojebało a już opłata za pumptrack to czyta bezczelność. Raz można jechać i zapomnieć i chyba na tym to ma polegać. Miałem jechać ale pie...le.

Skok na kasę "biznesmena" znanego m.in. z nielegalnej samowoli budowlanej na Czarnym Groniu...

http://slaskie.naszemiasto.pl/artykul/czarny-gron-wyciag-krzeselkowy-samowola-budowlana-bedzie,2650952,artgal,t,id,tm.html


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - nikon255 - 27-06-2018 10:17

Alpejskie klimaty ma Malino Brdo i nie trzeba jechac 9h Smile


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - martin.h - 27-06-2018 11:19

Ale tam niedźwiedzie atakują rowerzystów Wink


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Guncar - 27-06-2018 11:45

Rużomberok to 15eu poza sezonem i 20eu w sezonie.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - nikon255 - 27-06-2018 13:00

(27-06-2018 11:19)martin.h napisał(a):  Ale tam niedźwiedzie atakują rowerzystów Wink
Najwazniejsze, ze bez doplaty Big Grin


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - lokie - 27-06-2018 13:54

Tanio nie jest hehe, ale np. na takiej Szyndzielni też szału cenowego nie ma. Jak w innych miejscach nie wiem. Pytanie ile da się w ciągu dnia zrobić zjazdów ;-)


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - nopainnogame - 27-06-2018 16:02

Jak czytam, że Kouty są lepsze, bo są 20zł tańsze to nie wiem czy się śmiać,czy płakać ... 3 trasy (zielonej nie ma nawet co liczyć, bo przez 3/4 nic tam nie ma), w większości tragiczne hopy bez pomysłu (jedyne miejsce, gdzie widzieliśmy tarkę na lądowaniach!), "dojazdówka" między częściami trasy, wyciąg co 30min i ogólnie mało wymagające trasy poza DH. B-line w Kasinie, a kawałek A-line w Koutach to jest po prostu przepaść poziomów. Rozumiem Malino, bo ma fajny klimat i bardzo zróżnicowane trasy. Tylko jak my byliśmy to stan tras był tragiczny (kosmiczna tarka, wyrwy w bandach) i tam można policzyć hopy na jednej ręce Wink Żaden z tych bikeparków nie ma tak zróżnicowanych tras i pumptracka (chyba, że się coś teraz zmieniło) . Cena za pumptrack jest dla osób bez karnetu, więc nie wydaje mi się to taki tragiczny pomysł.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - beskid - 27-06-2018 16:08

Znajmy proporcje bo gdzie Kasina a gdzie Kouty...a liczy się też okolica.

Nie ma tam nic co by usprawiedliwiało tak wysokie ceny w tym 25 zeta za jeden wjazd. To już kurna góra-dół na Gubałówce wychodzi taniej. Każdy ma jakiś model biznesowy ale po pierwsze kupił to gość co ma kasy jak lodu i chwali się tekstami o byciu pasjonatem sportu i uczynieniem miejsca dla wszystkich bla bla bla,... Po drugie ta stacja to żyła złota w zimie i lato jak i rower powinien być tylko dodatkiem a nie łupieniem z kasy. 60-70 zł to max za cały dzień co powinno się płacić przy kasie. Argument o ilości tras czy w ogóle inwestycji nic do rzeczy nie ma. Jak coś jeszcze zrobią to zakrzyczą sobie 150??


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - nopainnogame - 27-06-2018 16:48

Masz rację. Lepiej róbmy 3 byle jakie trasy, ale byłoby taniej Wink
Masz niewiarygodne podejście - kogo z nas interesuje właściciel? My byliśmy tam miesiąc temu i przez 2 dni widziałem jakieś 10 osób bez roweru, które skorzystały z wyciągu.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Kosta - 27-06-2018 17:52

Ponaciągacie się tu jak stare gacie a i tak nic nie zmienicie.

Biznesmen czy "wieśniok" to jego broszka i jego biznes.
Cennik każdy widzi i ma wolny wybór - czy tu, czy tam...

Może zróbcie petycje, może napiszcie pismo z prośbą o kartę stałego klienta Tongue


Ja ze swoich obserwacji widzę, że największym problemem oprócz zrobienia czegoś - jest zadbanie o to co się zrobiło.
Widzę niejednokrotnie kupę kasy włożonej w sportowe inwestycje i zapusazczone jak dzika wiocha na Ukrainie. Korzystajcie póki nowe, póki niezniszczone, póki jest Smile
Warto się zastanowić tylko nad tym, czy ta ilość kasy wydanej na zjazdy będzie w części przeznaczona na utrzymanie ich w takim stanie.
Jeśli tak, to... no cóż Wink


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - nikon255 - 27-06-2018 20:58

Kouty niestety sa zapuszczone w cholere. W Kasinie laduja hajs w trasy i chca to odrobic. Proste. Jak jeszcze lataja w trakcie sezonu tarki to moglbym tyle zabulic i chwala im za to Smile


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - momank - 27-06-2018 21:33

Kto nie ma miedzi ten w domu siedzi.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - liquid - 27-06-2018 21:38

Byłem tam w zeszłym roku na jednodniowy wyjazd.
Zrobiłem 20 lub 22 zjazdy 5k w pionie wrocilem wyrypany ale zarabiście zadowolony. Moim zdaniem warto odwiedzić to miejsce bo trasy są dobrze utrzymane, różnorodne, nie ma jakiegoś tłoku mega (byłem w niedziele w czasie lata). Jak spojrzałem na cennik to myślałem że zdzierstwo ale po całym dniu uważam że nie wychodzi tak źle bo ok 4zl za zjazd z ubezpieczeniem. Oby nie podnosili cen tak progresywnie jak zrobili z 2017 na 2018 to i 100 za dzień to nie tragedia.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - mamba - 28-06-2018 15:38

Porównywanie Koutów do Kasiny??? Padłam.
W Kasinie jest więcej tras, są utrzymywane odpowiednio, są bardziej róznorodne, w Koutach trzy trasy i na tarkach zęby dzwonio.
Jedyne czego brakuje Kasinie to infrastruktura w postaci noclegów i lepszego żarcia. Ale to kwestia niedługiego czasu.

Ceny? Za takie trasy, ich stan, porządny wyciąg chodzący non stop, nie widzę by było drogo.
Wystarczy popatrzeć na Szyndzielnie, Żar, Rużo.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - DCDMT - 28-06-2018 17:17

(28-06-2018 15:38)mamba napisał(a):  Porównywanie Koutów do Kasiny??? Padłam.
W Kasinie jest więcej tras, są utrzymywane odpowiednio, są bardziej róznorodne, w Koutach trzy trasy i na tarkach zęby dzwonio.
Jedyne czego brakuje Kasinie to infrastruktura w postaci noclegów i lepszego żarcia. Ale to kwestia niedługiego czasu.

Ceny? Za takie trasy, ich stan, porządny wyciąg chodzący non stop, nie widzę by było drogo.
Wystarczy popatrzeć na Szyndzielnie, Żar, Rużo.

W koutach jest coś czego nie ma prawie (dzika) w kasinie, czyli fajne trasy!
Może mniej ale za to wiele dłuższe i lepiej pomyślane. Poziom utrzymania tras w Kasinie jest natomiast nienaganny i tutaj duży plus.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - nopainnogame - 28-06-2018 20:38

W Koutach są przemyślane trasy i dłuższe? xD Szczególnie to co jest pod wyciągiem Wink Prawo, lewo, prawo, lewo , kilka hopek z tarką na lądowaniu, kosmiczna dojazdówka, parę bandek i w sumie zabrakło już pomysłu. DH jest super i ma 2,3km (całe 600m więcej od DH Cupa w Kasinie, ale oni mają 4trasy z napisem DH o łącznej długości ok.7,5km) Famili też jest mega pomyślana - prosto,lewo, prosto, pedałowanie, dojazdówka i w końcu jest trasa xD Warto obadać jak ludzie jeżdżą hopy na samym dole pod wyciągiem - ile jest korbienia, ile jest niedolotów na pierwszej hopie, a potem bez korbienia lecą drugą Wink Identycznie jest z częścią A-line - my przez 3 dni nie trafiliśmy na nikogo kto poleciał więcej niż początek i w lewo do końca. Ogólnie najsłabsze hopy jakie widzieliśmy w bikeparkach. W Kasinie widać jak wiele osób lata płynnie B-line Wink


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Duke_BB - 02-07-2018 21:21

https://www.facebook.com/LansSzkola/posts/1763914270322502

"Kasina, Kasina. Jest w końcu dobry bajkpark, czy go ni ma?

Dobra, to chyba będzie pierwszy poważny wpis na tym troll-pejczu, ale ponoć nic tak nie robi zasięgu, jak rzucanie błotem.
(Równocześnie, jest to pierwszy TL;DR tutaj i wszelkie nadzieje na rozpętanie burzy spełzną na niczym Big Grin )
Czy jestem jedynym bezczelnym malkontentem, który czepia się wszystkiego, czy też może ktoś jeszcze widzi te niedoróby w Kasinie?

Akt 1: Oczekiwania

Byłem w Kasinie w zeszłym roku, krótko po otwarciu miejscówki i kilka rzeczy mi nie pasowało. No, ale pomyślałem sobie, że dopiero ruszyli z trasami, pewnie był pośpiech przed otwarciem i z czasem na pewno doprowadzą to do porządku.
W międzyczasie śmietanka rowerowych blagierów i blagierek wysyła w świat ochy i achy - gdzie nie spojrzę, same zachwyty. Jaka ta Kasina europejska, jaka alpejska, jaka bajkparkowa. Pro, sztos i epik. No, to chyba ogarnęli te babole, myślę.
W miniony weekend udałem się z rewizytą. No i takiego - nie ogarnęli.

Akt 2: Rijality czek

Scena 1: Oznakowania tras.
Ja wiem, że "wystarczy ruszyć głową, rozejrzeć się i coś tam coś tam", ale jak chciałem jechać na rajd na orientację, to jechałem na rajd na orientację, a nie do bajkparku. Znalezienie takiej Famili spod wyciągu to wyższa skoła jazdy, x osób też zaczepiało mnie z prośbą o pomoc. Bo akurat u góry trwała wycinka, część trasy zamknięto, ale zero info odnośnie objazdu i gdzie się włączyć. Serio, tabliczki nie są jakieś drogie, a wydają się dość kluczowe w miejscówce, gdzie trasy non stop się ze sobą łączą, krzyżują itepe, a na dokładkę mamy jakieś inne ścieżki, szlaki piesze i drogę gospodarczą dla aut.
Ciut większe tabliczki przy przeszkodach to już moje pobożne życzenie, ale to jest pikuś.

Scena 2: Trasy flow-trail (Snejk, Famili)
No kurde. Ta miejscówka została zaprojektowana przez jednego z odpowiedzialnych za Twistera? Bo górna (Arkowa) część Twistera, mimo, że zdaniem wielu najmnniej joł i najbardziej chaotyczna, to i tak zjada Snejka i Famili na śniadanie.
Jak dla mnie, to jest jakiś anty-flow. Całkiem miłe muldziasto-bandowe fragmenty są przerywane beznadzienymi przejazdami przez stok. I jaki jest cel tych esów floresów z negatywnym profilem na stoku? Tam jest gnój, ślisko, trawa i ludzie zwalniający do zera, żeby się nie wyrąbać. Nie wiem, czego to ma uczyć albo jakich wrażeń dostarczać. Wiadomo - przelot przez stok to nie jest bułka z masłem dla budowniczych. Ale w takich Kluchach potrafią coś zbudować na stoku i co sezon naprawiać po zimie. Na białczańskim Kołsterze też postawili drewniane ficzery na stoku i jakoś to działa, a zimą wynalazki są chowane i ciach - naśnieżamy.
No, ale ok - jak z jakichś podowód się nie da, bo nie, to może zwykła prosta przelotówka by była lepsza, cokolwiek... Jedziemy dalej.
Ale za to dla tych trzech następujących po sobie zakrętów w lesie bez band to zrozumienia u mnie nie ma i nie będzie. Nabieramy prędkości i dziabiemy trzy agrafki. No super, słyszałem tekst, że "w pro deha też są zakręty na negatywie i to jest esęsja, bo najtrudniej i skill leci". Wszystko fajnie, ale to jest trasa zielona. Nie jestem światowcem, nie byłem w Austrii i może coś mnie ominęło z nowych trendów, ale zawsze mi się wydawało, że trasy zielone i niebieskie są od tego, że mają dostarczyć frajdę początkującym bez specjalnego skilla, jak i ogarom jadącym szybciej. Rzucając pierwszym lepszym przykładem - taka Cyganka doskonale spełnia to założenie. Fun ma i mój trzylatek na biegówce i ja.
Naprawdę nie da się zrobić, żeby było płynnie? Jeśli czegokolwiek się człowiek ma nauczyć na tych zakrętach z czapy, to chyba rycia tras na tylnym heblu...
Następna sprawa, która mnie frapuje, to fakt, że budowniczy chyba sobie założyli, że chcą, aby powstało jak najwięcej tarek w każdym miejscu. Ot przykład: jest sobie na Family prosta dzida w dół, rozpęd, dokręcamy, ziuuuuu.... i zakręt 90 stopni bez bandy. Krzaki albo hebel. No to hebel, skid i robi się tareczka. Floł jak sto pięćdziesiąt. Serio tak to się robi?

Scena 3: B-Line
Do hop nie mam zastrzeżeń, bo i tak nie dolatuję xD - generalnie trasa na plus. Ale co poeta miał na myśli z tym leśnym interludium w postaci napieprzu prosto w dół po korzeniach? Tam po deszczu jest gnój jak na Dzikiej... Streścić można to tak: banda-banda-hopa-banda-pralka-pralka-pralka-uff, czy to wciąż B-Line???-pralka-pralka-o, faktycznie, jest oznaczenie!-banda-hopa i dalej już normalnie...

Scena 4: Dzika
To, co sprawdza się jako lokalna traska miejscowych chłopaków nie zawsze wytrzymuje chłostę w postaci najazdu tłumów w bajkparku. Wiem, że miniony weekend to nie był warun życia i na pewno te deszcze dołożyły swoje do stanu tras, ale tak długa i głęboko wyrypana rynna od opon nie zrobiła się w tydzień. Mniej więcej połowa Dzikiej to czyściec.
I znowu kwestia oznaczeń: chcecie stawiać mocnego road gapa na niebieskiej trasie, to stawiajcie, ale róbcie jakieś większe tabliczki, czy coś. Ja z zeszłego roku pamiętałem o nim, ale o mały włos i kolegę bym musiał zbierać.

Scena 5: DH Czill, DH Plus, DH Mix
Wrzucam czerwone dehowe do jednego worka, bo są tak oznaczone, że i tak nie idzie się połapać Smile
Jeśli gdzieś się naprawdę dobrze bawiłem, to na tych traskach - pomimo dość śliskich warunków. Ot, dobry beskidzki łomot - szybko, po korzeniach i do przodu. No, ale takie trasy można sobie kupić w każdym sklepie z trasami i to nie one mogły wyróżniać Kasinę, ale wspomniane trasy "flow", których wciąż w Polandii mało, a - jak widać - spory jest na nie popyt.

Scena 6: DH Cup
Jechałem raz, a to za mało, żeby mieć frajdę. Ale wygląda spoko.

Scena 7: Arnold
Nie jechałem, bo jestem leszczem Smile Popatrzyłem na pierwszego ficzera, zmieniłem majtki na czyste i pojechałem Snejka.

Akt 3: Główny bohater umiera

Jeśli zmarnowałeś czas na czytanie tego wszystkiego i teraz zamierzasz dojechać mi w komentarzu, że "deha to nie jazda po bulwarach, leszczu i nie wszystko musi być gładkie i wyprofilowane", to wstrzymaj konie. Tak - ma być grubo i ostro. Ale w Kasinie są niedoróby, które są do zaakceptowania w miejscowych traskach kopanych przez chłopaków po lasach, a nie w bajkparku projektowanym z głową z myślą o setkach/tysiącach użytkowników. Komercyjne miejscówki (zwłaszcza trasy łatwe) rządzą się ciut innymi prawami niż "ooo, zakręt 120 stopni na negatywie z urżniętym pieńkiem na środku - nie wiedziałeś, że tam było drzewo? Lol iksde, to czego tu szukasz?"

Fajnie, że mamy miejscówkę, gdzie jest dziewięć tras, ale rok po otwarciu chciałoby się powiedzieć, że miała być JAKOŚĆ, a jest JAKOŚ. A w stosunku do ceny karnetów ta Jakoś już w ogóle nie zabija. A szkoda, bo miałem wielką nadzieję, że będę miał w 40 min autem z domu turbo-mega-miejscówę, gdzie mógłbym trwonić hajs na wyciąg, żeby łoić topowe lajny. No, życie.
Ta sobota nie była zmarnowanym czasem, ale nie zaliczyłbym jej do pierwszej dziesiątki moich najlepszych rowerowych dni. Byłem, pojeździłem, może kiedyś wrócę, ale bez ciśnienia.

Chciałbym jeszcze coś napisać o płatnym pumptraku, ale wolę nie."


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - mkkafe - 02-07-2018 21:23

I to jest chyba bardziej realistyczna recenzja Smile
Co nie zmienia faktu że pewnie w niedzielę pojadę Tongue


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Tenfilip - 03-07-2018 13:04

Bo jest blisko z Krk?


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - nopainnogame - 03-07-2018 15:04

Mnie ciekawi w sumie jedno - tyle jest narzekania, ale nikt nie podał lepszego bikeparku w okolicy Polski, który spełnia wszystkie kryteria:
- tańszy
- bez kolejek
- duża różnorodność trasy (pumptrack, DH, trasa ala A-line itd.) + ich długość
- regularne naprawianie tras!
Mi jedynie do głowy przychodzi Kalnica, ale tam są i trasy 40 sekundowe.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Tenfilip - 03-07-2018 16:03

Las Wolski jest blisko tego wszystkiego! Multum tras, wjazd na górę autobusem za czy złote, kolejki są jedynie do zoo, trasy są czasem naprawiane (chyba, w każdym bądź razie są w dobry stanie, drzewa są usuwane itp.), tras jest nie do ogarnięcia. Troszkę zartem troszke serio Wink


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - maciorra - 03-07-2018 17:06

(03-07-2018 16:03)Tenfilip napisał(a):  Las Wolski jest blisko tego wszystkiego! Multum tras, wjazd na górę autobusem za czy złote, kolejki są jedynie do zoo, trasy są czasem naprawiane (chyba, w każdym bądź razie są w dobry stanie, drzewa są usuwane itp.), tras jest nie do ogarnięcia. Troszkę zartem troszke serio Wink
No i pod nosem infrastruktura sypialno- kulinarnaSmile Kraków - Whistler Północy ( czy jakoś takSmile)


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - beskid - 03-07-2018 18:21

(03-07-2018 15:04)nopainnogame napisał(a):  Mnie ciekawi w sumie jedno - tyle jest narzekania, ale nikt nie podał lepszego bikeparku w okolicy Polski, który spełnia wszystkie kryteria:
- tańszy
- bez kolejek
- duża różnorodność trasy (pumptrack, DH, trasa ala A-line itd.) + ich długość
- regularne naprawianie tras!
Mi jedynie do głowy przychodzi Kalnica, ale tam są i trasy 40 sekundowe.

A mnie ciekawi co tak bronisz jak Częstochowy tej Kasiny?? Masz jakieś udziały czy jak?? Ja nie twierdzę, że nie jest w top miejsc w PL ale, że jest drogo, nawalone tras tak, że ciężko się połapać, masa hamowania na ubitych odcinkach do tego stromo i niebezpiecznie w wielu miejscach pod kątem latania. Rozumiem specyfikę tego miejsca, tej góry a ogólnie charakterystyki Beskidu Wyspowego ale sądziłem, że lepiej to wyjdzie. Już jesienią wiedziałem, że jak wjedzie masa ludzi na "dziką" w deszczu to będzie tylko istny gnój.
Nie tak dawano rozmawiałem z gościem co solidnie lata i powiedział mi, że większy banan na gębie miał z kumplami jak wybrali się tej suchej wiosny pod Pilsko do Sihelnego a tam wyciąg orczykowy!!!. Kij z tym mi gada jak za śmieszne pieniądze wygrzmocili się po solidnych korzeniach i polatali nie mniej a bezpieczniej niż w Kasinie a pod koniec dnia wzięło ich na Pilsko i zjazd ze szczytu. Dlatego napisałem, że liczy się też okolica. Wolał bym się wybrać nawet na trasę na Kubińską Halę w SK gdzie jeden zjazd daje więcej po dupie niż wszystkie DH z Kasiny razem wzięte za cały dzień a podjazd do góry robić szutrówką.

Piszesz, że mało Cię obchodzi czyje to a mnie nie bo Wyspowy to w zdecydowanej większości lasy prywatne i chwała, że resztą zarządzają LP bo przy takiej polityce więcej my byśmy bulili niż narciarze zimą... gdzie chyba utrzymanie stoku jest droższe a przynajmniej tak mi się widzi. Nie pasuje mi taka polityka bo masa ludzi nie sra kasą i długo zbierają nawet na używany rower. Liczmy jeszcze za parking za browar 10 zeta a kwatery 50% więcej bo to Kasina. W porządku nie mój biznes ale litości bez w takim razie tekstów w stylu "dla każdego, rodzinnie, ..."

Do Wolskiego mam daleko a Trupi w Kosocicach zaraz za chałupą i jak daję słowo ostatnio lepiej się tam najeżdziłem za 4 godz niż w podobnym czasie w Kasinie. Ekspertem od BP nie jestem a tylko przez kilka w życiu przejechałem w tym takimi trasami jak powiedzmy dzika. Coś w stylu jednej z linii w sąsiednich niedoinwestowanych Koninkach.

Takie mam zdanie a raczej nie wiarygodne podejście. Wcale nie trzeba się z tym zgadzać.