Oficjalne forum ENDURO TROPHY
1Enduro.pl - blog enduro - Wersja do druku

+- Oficjalne forum ENDURO TROPHY (http://endurotrophy.pl/forum)
+-- Dział: Ogólnie o enduro (/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Pogaduchy (/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Wątek: 1Enduro.pl - blog enduro (/showthread.php?tid=6088)



RE: 1Enduro.pl - blog enduro - razor - 23-05-2018 11:26

widze ze jestes z tych osob co nie jezdzily, ale wszystko na ich temat wiedza ... Confused hahaha...


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Wooyek - 23-05-2018 13:03

(22-05-2018 22:39)razor napisał(a):  Ty, Wujek !! sprawdzilbys czy te baterie Shimano (gdy sa 'standardowe') pasuja miedzy rowerami (z podobnymi/takimi samymi/nie udziwnonymi)
czyli np. ten Romet, Komęsal, chyba nowy Ghost albo Vitus... Smile

Nie mam jak tego sprawdzić, ale w sumie czemu miałyby nie pasować?


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Myszator - 23-05-2018 13:11

(23-05-2018 11:25)Duke_BB napisał(a):  Ja nie rozumiem dlaczego tobie przeszkadza, że ktoś inny się nie męczy...?

Mnie nie męczy. Po prostu " to moja opinia " że takie rowery to nie mój klimat.
I jak pisałem, to nie rower. Skutero - rower ? : )

(23-05-2018 11:26)razor napisał(a):  widze ze jestes z tych osob co nie jezdzily, ale wszystko na ich temat wiedza ... Confused hahaha...

Ja razor jeździłem na różnych rowerach. I wiesz co : ) Mam gdzieś co sobie myślisz.
Oczywiście nic obraźliwego mam na myśli ... Wink

Jak chcesz pogadać to dawaj numer do Ciebie. Wink na priv Blush


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Guncar - 23-05-2018 15:32

Ja bym na takim elektryku targał do góry w miejscach gdzie można zjeżdżać bo by było mega wyzwanie. Coś jak na crossie.
Albo po prostu szybciej do góry żeby sobie zjechać i zaliczyć więcej pętli = więcej funu. Albo szybko po pracy rąbnąć jakiegoś tripa, na którego normalnie bym potrzebował wolne brać.
Kiedyś rowery do DH ważyły ponad 20kg i miały wiele innych wad a ludzie naginali prawa fizyki i mieli radochę. A teraz niema na wszystko narzekają.... jprdle


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - beskid - 23-05-2018 16:20

Nudzicie z tymi motorowerami jak flaki z olejem. Idzcie sobie kupić i po temacie. Tu jest masa rowerów "normalnych" w podobnych cenach a nawet droższych jak idzie porównać do zakupu elektryka. Jak to takie cudo i banan na gębie to ja przynajmniej już bym takie coś miał...

Co do testu to nadal nie ma nic w temacie naprawdę solidnego terenu gdzie jeden podjazd potrafi wyrobić 800-1000 m w pionie. Ale oczywiście są tacy co widzą zastosowanie na długich trasach... Długich czyli jakich bo jak dla mnie na dziś największą wadą jest mizerny zasięg. 3-4 godz jazdy i po ptokach. Dobra zabawka jak ktoś mieszka w górach i wykorzystuje komunikacyjnie, na szybki wypad bo ma 2-3 godz i nic więcej. Jak zwiększy się wydajność baterii x2-3 to wtedy można zacząć rozmawiać o sensowności w solidnym terenie.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - ewemarkam - 23-05-2018 20:41

W sumie elektrykiem zrobisz Szyndzielnie 3-4 razy w ciągu 3-4 godzin. A o Koziej już nie wspominając. Miałem okazję się przejechać na takim, szwagier swego czasu kupił Unibike z napędem Shimano. Wymiata to aż miło. Tylko że moim zdaniem zabija trochę ducha sportu. Nie jest to dla mnie, wole jednak pokrecić pod górę. Jednak jak wcześniej wspomnieliście to jest dobre dla tych co nie mają dużo czasu a chcą pojeździć.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - razor - 24-05-2018 08:23

Jak jest solidny teren i 1000m przewyższenia to i pewno jest wyciąg Wink
Może sam e bike tylko 1500m zrobi ale z Twoją pomocą będzie to już 3000m w podobnym czasie.
Albo kilka zjazdów i 1000m w godzinę (a nie dwie)
Muszę tylko przed ostateczną decyzją pożyczyć sobie taki na cały dzień testów


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - rumik - 24-05-2018 09:17

Wypozyczyć juz chyba nie problem. Są tez demo days ze speca i mozna wziąć levo.
Ciągle taniej wychodzi załozyć bafanga. Ja własnie zakładam, bo z silnikiem w tylnym kole to jednak rower nie chce leciec do góry Smile Zobaczymy jaka będzie róznica.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - momank - 24-05-2018 09:32

(23-05-2018 11:04)Myszator napisał(a):  Ja tam nie mówię że takie coś nie potrzebne na rynku rowerowym ... że tak się wyrażę. Znajdą się osoby z nadwagą i do szpanu.
A także osoby w podeszłym wieku, co całe życie z rowerem przy sobie.

Jednak jak przejechałem się takim " wozidłem " to pomyślałem sobie ... co to za gówno ? To jest kurła rower ? !!!
Dla młodych ... wynalazek, nie wiem do czego. No chyba że do spalania kalorii ... gdy skończy się " bakteria " w rowero - motorze.
Rozmawiałem z osobami w podeszłym wieku, którzy mają rowery elektryczny HT / FULL ...
A co ja się będę męczył za swoje pieniądze : ) ... Kupiłem elektryka.

Brak Ci kreatywności. Ebike ma wiele zastosowań od dojazdów do pracy po wykorzystywanie go w specyficznym, celowanym treningu. Po zawodach można się też na nim rozjeździć na koniec. Każdy eBike to jest rower plus jeszcze coś i tego jeszcze czegoś Ty nie widzisz. I powtarzasz te stereotypowe wypowiedzi, że jak masz eBika to się nie męczysz. Kurła Pjoter, przeczytaj z raz jeden artykuł do końca albo użyj eBika bardziej kreatywnie.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - artek - 24-05-2018 11:31

Dzisiaj właśnie widziałem kreatywne dojeżdżanie do pracy w Warszawie po ścieżce rowerowej na turbo levo Tongue Gość zasuwał pewnie z 50km/h. Chyba wszystko rozbija się nie o elektryczny napęd, a o to, że wypasione rowery trafiają pod strzechy, i tych okropnych amatorów, którzy ośmielili się wejść do świata true enduro Big Grin.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - maciorra - 24-05-2018 12:01

(24-05-2018 11:31)artek napisał(a):  Dzisiaj właśnie widziałem kreatywne dojeżdżanie do pracy w Warszawie po ścieżce rowerowej na turbo levo Tongue Gość zasuwał pewnie z 50km/h. Chyba wszystko rozbija się nie o elektryczny napęd, a o to, że wypasione rowery trafiają pod strzechy, i tych okropnych amatorów, którzy ośmielili się wejść do świata true enduro Big Grin.

To jeżdżenie po DDR w Warszawie (czy dowolnym innym mieście) na elektryku (czy dowolnym innym rowerze) to teraz jest true enduro? Big Grin


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - momank - 24-05-2018 12:16

Wypasione rowery nigdy nie trafią pod strzechy. To my się obracamy w takim środowisku w którym wydanie 15K na rower to nic dziwnego a kwota taka jest umiarkowana i nie budzi kontrowersji. Powyżej 20K dopiero zaczyna lekko powieka drgać, ale też bez szoku większego. Za to pod strzechami wydatek rzędu 3K na rower to już hedonizm. Magiczna kwota to 3500 zł za używkę w opłakanym stanie a gdzie tu jeszcze pomieścić w takiej kasie prąd ?
Ja bym się nie obawiał inwazji eBików z górnej półki, ścieżki raczej zapełnią się typowymi bułkowozami po "czypincet" którymi ludzie będą spokojnie pomykać do roboty nie przekraczając 25 km/h.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - artek - 24-05-2018 12:16

Przecież jak ma taki rower i ubranko to to pewnie jakiś poważny rowerzysta, a na pewno myślą tak koleżanki i koledzy w pracy.
Momanku, dla mnie 15k na rower to duża kwota, napisałem to pod wpływem obserwacji, zauważam ostatnio bardzo dużo ludzi, którzy ewidentnie zaczynają swoją przygodę z rowerem i rower ten mają naprawdę wypasiony, ale może być to też kwestią miasta.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - rumik - 24-05-2018 12:26

Momank mówisz 3500 ??? Ja raczej słysze ze nikt 1000 za rower by nawet nie dał. 3500 to juz naprawdę zajebisty hedonizm.
Elektryki chca robić z tescowych bieda bajków za 500 zł i to grubo uzywanych.
To forum to banda dziwakow z rowerami za ponad 10 tysi. Taka jest prawda.
W tym kraju tak juz jest. Podobnie jak za psa nikt by nie dał złotówki. Najlepiej za darmo i jeszcze zeby sie sam wyzywił. Na ulicy.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Pueblo - 24-05-2018 14:37

Całkiem przyjemny dla oka ten Romecik nie powiem Smile


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - damianl - 24-05-2018 17:52

(24-05-2018 12:16)artek napisał(a):  Przecież jak ma taki rower i ubranko to to pewnie jakiś poważny rowerzysta, a na pewno myślą tak koleżanki i koledzy w pracy.
Momanku, dla mnie 15k na rower to duża kwota, napisałem to pod wpływem obserwacji, zauważam ostatnio bardzo dużo ludzi, którzy ewidentnie zaczynają swoją przygodę z rowerem i rower ten mają naprawdę wypasiony, ale może być to też kwestią miasta.

Wg mnie to kwestia Warszawy - tutaj lżejszą ręką wydaje się kasę + dla części ludzi lans to podstawa. Natomiast nawet w Warszawie, jak to nie jest TurboLevo albo Santa w karbonie, to zazwyczaj jest to Decathlon...


1Enduro.pl - blog enduro - maciorra - 24-05-2018 18:30

Tymczasem obowiązkowe OC na erowery nadciąga:
https://m.pinkbike.com/news/emtb-third-party-insurance-in-europe-2018.html


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Myszator - 24-05-2018 20:19

(24-05-2018 12:26)rumik napisał(a):  Momank mówisz 3500 ??? Ja raczej słysze ze nikt 1000 za rower by nawet nie dał. 3500 to juz naprawdę zajebisty hedonizm.
Elektryki chca robić z tescowych bieda bajków za 500 zł i to grubo uzywanych.
To forum to banda dziwakow z rowerami za ponad 10 tysi. Taka jest prawda.
W tym kraju tak juz jest. Podobnie jak za psa nikt by nie dał złotówki. Najlepiej za darmo i jeszcze zeby sie sam wyzywił. Na ulicy.

Rumik : ) Twoje ostatnie zdanie " na temat piesełów " jest przekozackie.
A najlepsze ... Żeby jeszcze się sam wyżywił ... na ulicy ... jebłem.
Sorry za słownictwo, ale takie wpisy Wink tylko tak można określić.

Co do budżetu na rower ... Zgadam się z Tobą. Ludki " takie zwykłe ludki co nie mają pojęcia o rowerach, a o jeździe tym bardziej " ... Nigdy nie wydadzą na rower używany więcej niż 500 zł. 1000 zł za rower używany, to już ewenement. Ja sam mijam na ścieżce rowerowej różne przypadki " tuningu roweru " i cały czas odkrywam coś nowego ... Huh Smile
Dzisiaj spotkałem akurat starszego ludka, który w swoim rowerze po bułki wykorzystał korki od szampana " takie plastikowe białe " jako zaślepki boczne do gripów. Smile
Kombinują żeby było jak najtaniej ... Dotyczy to praktycznie każdej części w rowerze.

(24-05-2018 09:32)momank napisał(a):  [quote='Myszator' pid='328889' dateline='1527069864']

Brak Ci kreatywności. Ebike ma wiele zastosowań od dojazdów do pracy po wykorzystywanie go w specyficznym, celowanym treningu. Po zawodach można się też na nim rozjeździć na koniec. Każdy eBike to jest rower plus jeszcze coś i tego jeszcze czegoś Ty nie widzisz. I powtarzasz te stereotypowe wypowiedzi, że jak masz eBika to się nie męczysz. Kurła Pjoter, przeczytaj z raz jeden artykuł do końca albo użyj eBika bardziej kreatywnie.

Momank Wink Jak już chcesz mnie przekonać do rowero - skuterów. To mam zastosowanie dla takich wozideł ... Wink Może robić jako SCANIA do ciągnięcia przyczepy. Takiej rowerowej Wink Może być na dwóch osiach. Więcej wlezie ... Wink
Do biedronki z kolegą, lub z koleżanką " ktoś musi pilnować roweru Wink " po większe zakupy. Wtedy plecak nie będzie potrzebny, no i samochód też.

No i jak fajnie wtedy będzie wyglądał taki zestaw ... Cool


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - beskid - 24-05-2018 22:14

(23-05-2018 13:11)Myszator napisał(a):  Mnie nie męczy. Po prostu " to moja opinia " że takie rowery to nie mój klimat.
I jak pisałem, to nie rower. Skutero - rower ? : )

To, że nie Twój klimat to jedna sprawa a, że się niby nie męczysz to druga. Mi osobiście materiał przypadł do gustu bo obala bzdety sadzone jakiś czas temu jakoby takie elektryczne enduro nadawało się dla ludzi z korpo co nie mają czasu na jazdę i wyskoczą w weekend na cały dzień. Ty to nadal powielasz jak widzę a jazda tym skuterem pod górę w kamienisto-korzenno-singlowej ścieżynie jest prze...na. To orka na ugorze. Wniosek wiec taki, że rozmawiamy o chyba dwóch różnych miejscach użytkowania... To na podobnej zasadzie jak byś chciał polatać moto-enduro po górach i stwierdził, że nie jesteś utyrany jak wół bo siedzisz i jedziesz na silniku spalinowym.

Byłem kiedyś w 100% na nie. Obecnie tak pół na pół. Może nieco zejdą z wagi, wydłużą "przeloty" w takim terenie gdzie lubię jeżdzić, przyśpieszy się ładownie i powstaną terminale do ładowania gdzieś po wsiach lub przy schroniskach to się pomyśli... Ten Romet mi osobiście naprawdę się podoba. Dali by dobrą cenę i co najważniejsze nie jak z Toolem naprawdę go robili masowo to może być nieżle ze sprzedażą.

Ma ktoś z was informację ile Romet za to cudo będzie sobie krzyczał?


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Myszator - 25-05-2018 10:27

(24-05-2018 18:30)maciorra napisał(a):  Tymczasem obowiązkowe OC na erowery nadciąga:
https://m.pinkbike.com/news/emtb-third-party-insurance-in-europe-2018.html

Dla ludków co poruszają się w mieście " bułkowozami " na prąd jestem za.
Dlaczego ? ... Bo takie ludki nie potrafią zapanować nad rowerem w nagłej sytuacji.
Miałem przypadek w tym roku jak koleś uderzył mi w bok roweru. Jechałem sobie ścieżką do lasu ... mam po drodze. Dokładnie w tylny trójkąt. A to wszystko że mała dziewczynka wjechała mi na mój pas. Mamy ruch prawostronny. Akurat nie rowero - skuterem. Ale gdyby na takim jechał rowerem na prąd, to pewnie mógłby mi coś uszkodzić. A tak mój rower cały, a jego złom do naprawy.
Całkowicie zniszczone przednie koło " do wymiany " kierownica wygięta.
Będzie miał nauczkę " zjeb " jak zachowuje się rower z hamulcami do Enduro : )
Oczywiście tak go zjebałem że nie wiedział co powiedzieć. Na koniec jak już się obudził po wypadku : ) ... Chyba nie wiedział że rower może tak szybko wyhamować : ) ... jeszcze się rzucał. Jeszcze trochę i dostałby w pier... cwel.

Jestem za. OC dla " bułkowozów " zapomniałem dopisać. I ubezpieczenie ... OC dla debilów, co ganiają złomami co nie mają przeglądu rowerowego : )


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - grinpis - 25-05-2018 10:48

Widzisz, ludzie jarają się różnymi rzeczami. To, że ktoś chce zapylać po górach elektrykiem jest dla ciebie dziwne. Dla innego głupie zaś to, że Ci się chce pedałować skoro można odkręcić manetkę. Daj na luz, świat nie jest czarno-biały. Cwele, debile, zjeby i jeden najmądrzejszy...

p.s.
Jesteś za elektrykami w mieście bo użytkownicy nie umieją nad nimi panować? Ciekawe.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Wujekdodh - 25-05-2018 11:14

Jest za obowiązkowym OC dla elektryków w mieście.

BTW ciekawe regulacje dla e-bike funkcjonują już w Szwajcarii:
https://www.ch.ch/en/cycling-switzerland/


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Duke_BB - 25-05-2018 11:20

(24-05-2018 12:16)artek napisał(a):  Przecież jak ma taki rower i ubranko to to pewnie jakiś poważny rowerzysta, a na pewno myślą tak koleżanki i koledzy w pracy.
Momanku, dla mnie 15k na rower to duża kwota, napisałem to pod wpływem obserwacji, zauważam ostatnio bardzo dużo ludzi, którzy ewidentnie zaczynają swoją przygodę z rowerem i rower ten mają naprawdę wypasiony, ale może być to też kwestią miasta.

Czemu tak często pada kwestia ubrań? Że jak ktoś zaczyna to powinien startować w łachmanach, a może w worku pokutnym, wtedy byłoby ok?

(24-05-2018 12:26)rumik napisał(a):  Momank mówisz 3500 ??? Ja raczej słysze ze nikt 1000 za rower by nawet nie dał. 3500 to juz naprawdę zajebisty hedonizm.
Elektryki chca robić z tescowych bieda bajków za 500 zł i to grubo uzywanych.
To forum to banda dziwakow z rowerami za ponad 10 tysi. Taka jest prawda.
W tym kraju tak juz jest. Podobnie jak za psa nikt by nie dał złotówki. Najlepiej za darmo i jeszcze zeby sie sam wyzywił. Na ulicy.

Jakie znaczenie ma to, ile laik wydaje na rower? Raz jeżdżę rowerem za 300zł a raz za 13k i jak jest fun to jest fun, niezależnie od tego ile kasy mam między nogami.

Argument z psami czy innymi zwierzakami mnie nie przekonuje. Mam ptasznika i papużkę. Trzymam osobno. Ptasznik dostaje świerszcze bananowe ze sklepu zoolo, papug wpierdziela kaszkę na mokro ze specjalistycznego pokarmu. Jeden zwierzak za złotówkę za dobrych czasów alledrogo, a drugi od hodowcy. Brat ma kota brytyjskiego, a kolega z pracy drugiego Staffa z rodowodem po odejściu poprzedniego. Normalni ludzi, normalne zarobki, prowincja...

Czy to jest teraz forum o zwierzętach domowych?

(24-05-2018 17:52)damianl napisał(a):  Wg mnie to kwestia Warszawy - tutaj lżejszą ręką wydaje się kasę + dla części ludzi lans to podstawa. Natomiast nawet w Warszawie, jak to nie jest TurboLevo albo Santa w karbonie, to zazwyczaj jest to Decathlon...

Mnie się wydawało, że to w Wawie ludzie dwa razy pieniążka oglądają, zanim się z nim rozstaną (teroia wyssana z palca).
Poważnie to kolejna obserwacja niepodparta niczym konkretnym to fakt, że ci co zarabiają więcej mają tendencję do bardziej przemyślanych zakupów, niż ci co zarabiają znacząco mniej.

Po sobie mogę powiedzieć, że kiedyś zarabiając mniej miałem tendencję do bardziej spontanicznych zakupów. Hej, tak w końcu zaczęło się moje enduro, poszdłem do sklepu Twomark jeszcze na ul. Nadbrzeżnej i kupiłem Reigna na drugi dzień. Bez czytania forów, bez opinii, bez jazdy próbnej.

Nie wiem jak w Wawie, ale po bielsku jeździ masa różnych rowerów, i jednak powiedziałbym, że wszystko idzie w dobrą stronę, bo makrokeszów jest mniej, widać sporo entry-leveli normalnych rowerowych marek ujeżdżanych przez normalnych ludzi. W ciuchach też normalnych.

(24-05-2018 18:30)maciorra napisał(a):  Tymczasem obowiązkowe OC na erowery nadciąga:
https://m.pinkbike.com/news/emtb-third-party-insurance-in-europe-2018.html

Nie widzę w tym niczego złego Smile

(24-05-2018 20:19)Myszator napisał(a):  Co do budżetu na rower ... Zgadam się z Tobą. Ludki " takie zwykłe ludki co nie mają pojęcia o rowerach, a o jeździe tym bardziej " ... Nigdy nie wydadzą na rower używany więcej niż 500 zł. 1000 zł za rower używany, to już ewenement. Ja sam mijam na ścieżce rowerowej różne przypadki " tuningu roweru " i cały czas odkrywam coś nowego ... Huh Smile
Dzisiaj spotkałem akurat starszego ludka, który w swoim rowerze po bułki wykorzystał korki od szampana " takie plastikowe białe " jako zaślepki boczne do gripów. Smile
Kombinują żeby było jak najtaniej ... Dotyczy to praktycznie każdej części w rowerze.

Jakie to ma znaczenie, serio? Jest taka grupa na fejsie "Funny Side to Bike Mechanics" czy jakoś tak, po napisaniu kilku słów do admina można dołączyć. W grupie tej widać, że na całym świecie ludzie mają tendencje do robienia różnych dziwnych rzeczy z rowerami. Pręty gwintowane zamiast osiek, opony pamiętające zeszłą epokę, samoróbki najróżniejszej maści. I to również w krajach wysoko rozwiniętych...

(24-05-2018 22:14)beskid napisał(a):  
(23-05-2018 13:11)Myszator napisał(a):  Mnie nie męczy. Po prostu " to moja opinia " że takie rowery to nie mój klimat.
I jak pisałem, to nie rower. Skutero - rower ? : )

To, że nie Twój klimat to jedna sprawa a, że się niby nie męczysz to druga. Mi osobiście materiał przypadł do gustu bo obala bzdety sadzone jakiś czas temu jakoby takie elektryczne enduro nadawało się dla ludzi z korpo co nie mają czasu na jazdę i wyskoczą w weekend na cały dzień. Ty to nadal powielasz jak widzę a jazda tym skuterem pod górę w kamienisto-korzenno-singlowej ścieżynie jest prze...na. To orka na ugorze. Wniosek wiec taki, że rozmawiamy o chyba dwóch różnych miejscach użytkowania... To na podobnej zasadzie jak byś chciał polatać moto-enduro po górach i stwierdził, że nie jesteś utyrany jak wół bo siedzisz i jedziesz na silniku spalinowym.

Byłem kiedyś w 100% na nie. Obecnie tak pół na pół. Może nieco zejdą z wagi, wydłużą "przeloty" w takim terenie gdzie lubię jeżdzić, przyśpieszy się ładownie i powstaną terminale do ładowania gdzieś po wsiach lub przy schroniskach to się pomyśli... Ten Romet mi osobiście naprawdę się podoba. Dali by dobrą cenę i co najważniejsze nie jak z Toolem naprawdę go robili masowo to może być nieżle ze sprzedażą.

Ma ktoś z was informację ile Romet za to cudo będzie sobie krzyczał?

Podpinam się pod wypowiedź i pytanie Smile

Znajomy co dużo lata na jebajku mówi, że tętno ma takie samo jak na puszbajku, tylko szybciej jedzie.


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Myszator - 25-05-2018 12:18

(25-05-2018 10:48)grinpis napisał(a):  Widzisz, ludzie jarają się różnymi rzeczami. To, że ktoś chce zapylać po górach elektrykiem jest dla ciebie dziwne. Dla innego głupie zaś to, że Ci się chce pedałować skoro można odkręcić manetkę. Daj na luz, świat nie jest czarno-biały. Cwele, debile, zjeby i jeden najmądrzejszy...

p.s.
Jesteś za elektrykami w mieście bo użytkownicy nie umieją nad nimi panować? Ciekawe.

Nie jest dziwne " dla mnie " jak ktoś gania na elektryku.
I nie jestem najmądrzejszy.
Dziwne jest dla mnie jak ludzie sami naprawiają rowery ... Wink
To jest dopiero temat ... Smile

Jestem za ubezpieczeniem OC dla elektryków w mieście.
Takich miejskich skuterów Smile ... na prąd.
Widziałeś jak ludzie " tacy niedzielni kierowcy " reagują jak pierwszy raz wsiądą na elektryka ? Big Grin


RE: 1Enduro.pl - blog enduro - Wooyek - 28-05-2018 18:31

Nowy wpis: Hajlajtsy: 6 wniosków z Festiwalu Joy Ride Kluszkowce 2018

To już chyba tradycja, że na enduro w Kluszkowcach "dzieje się" Rolleyes Co się działo w tym roku, w relacji na blogu:

https://www.1enduro.pl/festiwal-joy-ride-kluszkowce-2018/

[Obrazek: joy-ride-kluszkowce-festiwal-2018-44.jpg]