Oficjalne forum ENDURO TROPHY
1Enduro.pl - blog enduro - Wersja do druku

+- Oficjalne forum ENDURO TROPHY (http://endurotrophy.pl/forum)
+-- Dział: Ogólnie o enduro (/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Pogaduchy (/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Wątek: 1Enduro.pl - blog enduro (/showthread.php?tid=6088)



RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - adass - 26-07-2016 11:56

a u mnie na opak Smile
Avidy z podkaldkami metoda na klamke zawsze ustawialy sie idealnie , z kolei Shimano musze ustawiac na swiatlo bo na klamke ni chu,chu


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - zabiel17 - 26-07-2016 12:19

(26-07-2016 11:25)Bejker napisał(a):  Hello? Cloud? Banless?

Wysłane z mojego G7-L01 przy użyciu Tapatalka
Ok teraz hello widze, banlessa takiego taniego nie znalazlem

Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - Bejker - 26-07-2016 12:44

Banless teraz już jest drozszy jednak. Albo cos mi sie pomieszalo.

Wysłane z mojego G7-L01 przy użyciu Tapatalka


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - Wooyek - 26-07-2016 14:59

(26-07-2016 11:35)Uzurpator napisał(a):  Tyle, że podkładki avida ( z których, btw, zrezygnowano jakiś czas temu ) pozwalały na korekcję geometrii mocowania w ramie, w przypadku ich braku musimy sobie radzić bez tego.

Idealne rozwiązanie to śrubki CrossHair hayesa.

Też nie idealne, bo wspomnianej "korekcji geometrii mocowania" nie oferują (jeśli powierzchnia jest krzywa).


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - ishi - 26-07-2016 15:31

Jeżeli powierzchnia jest krzywa to wołasz Jerzego i Ci ją planuje. Ja nadal nie wiem jak on zrobił w M29 że ma z tyłu 160mm :] Mistrz pilnika normlanie.


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - krzychu22 - 26-07-2016 20:39

(26-07-2016 11:35)Uzurpator napisał(a):  
(24-07-2016 16:33)kq. napisał(a):  To samo u mnie. Z Shimano zero problemów od kilku lat a z Avidem to mam wrażenie, że te podkładki to bardziej przeszkadzały niż pomagały.

Podkładki Avida wymagają ustawiania przerwy na klocki metodą Hope'a - czyli światło od dołu i celowanie - metoda lepsza, ale bardziej czasochłonna. Shimano z opcją "chwyć klamkę, dokręc, włala" zwykle da się szybciej ustawić.

Tyle, że podkładki avida ( z których, btw, zrezygnowano jakiś czas temu ) pozwalały na korekcję geometrii mocowania w ramie, w przypadku ich braku musimy sobie radzić bez tego.

Idealne rozwiązanie to śrubki CrossHair hayesa.


Teoretycznie w każdych hamulcach można samemu coś takiego zrobić.


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - Wooyek - 04-08-2016 20:05

Nowy wpis: Bikeporn: Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 2016

Canyon wraca na bloga! ...w nietypowej odsłonie Smile
Biorąc pod uwagę, co się wyrabia na trasach Pucharu Świata XC, czy rower trail/enduro nadal jest jedynym słusznym wyborem do czerpania frajdy z jazdy w trudnym terenie? Zobaczymy! Smile

Ale na razie, zajrzyj w każdy zakamarek jednego z najbardziej newschoolowych rowerów XC dostępnych na rynku:
http://www.1enduro.pl/canyon-grand-canyon-al-slx-7-9/


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - martin.h - 04-08-2016 21:00

Z tą sztycą regulowaną to na poważnie piszesz? Jeśli rower będzie rzadko w górach to szkoda zachodu, sam mam XC z "bardziej zjazdową" geo i płaski kąt główki wiele wybacza, a maratonowe trasy to nie jeden zrobiłby na przełajówce mając tylko odpowiednio mocną nogę na podjazdy.
A na trudniejszych szlakach mały skok z przodu i brak zawiasu z tyłu bardziej ograniczą niż możliwość opuszczenia siodełka Wink

Ale to moje subiektywne zdanie, każdy robi co chce, w pierwszej kolejności zmieniłbym opony bo RaceSporty się szybciej przetrą niż przelecisz przez kierownicę Wink


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - ishi - 04-08-2016 21:11

Ja tam używam sztycy nawet na mazowszu i to bynajmniej nie do spadania z krawężnika :]


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - kubol - 05-08-2016 07:38

(04-08-2016 21:00)martin.h napisał(a):  Z tą sztycą regulowaną to na poważnie piszesz? Jeśli rower będzie rzadko w górach to szkoda zachodu, sam mam XC z "bardziej zjazdową" geo i płaski kąt główki wiele wybacza, a maratonowe trasy to nie jeden zrobiłby na przełajówce mając tylko odpowiednio mocną nogę na podjazdy.
A na trudniejszych szlakach mały skok z przodu i brak zawiasu z tyłu bardziej ograniczą niż możliwość opuszczenia siodełka Wink

Ale to moje subiektywne zdanie, każdy robi co chce, w pierwszej kolejności zmieniłbym opony bo RaceSporty się szybciej przetrą niż przelecisz przez kierownicę Wink

Widać, że nie posiadasz sztycy regulowanej... Sztyca się przydaje najbardziej na trasach pagórkowatych. W górach, gdy 1h ciśniesz do góry, a potem 15m w dół, paradoksalnie można przegryzając na szczycie kanapkę opuścić siodełko szybkozamykaczem w jakieś 5s.
Dwa, wprawdzie zawodnicy XC jakoś magicznie zjeżdżają z siodełkiem w brzuchu, ale to nie jest poprawna technika zjazdu - tzn. tyłek nad tylną oponą, bo z wyprostowanymi łokciami jest kiepska kontrola nad rowerem. No ale oni nie jeżdżą dla przyjemności, tylko na czas. A poprawna pozycja na rowerze jest znacznie ważniejsza niż skok.

A co do opon, to do jazdy w górach po szutrach ok. Ale na rychlebach nie przeżyją nic oprócz superflow i łatwej pętli - wiem to z autopsji, jedno otarcie boku o kamień i już mleko pracuje. Powód jest prosty - Race Sport to nie są opony pod mleko ...


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - Wooyek - 05-08-2016 07:51

(04-08-2016 21:00)martin.h napisał(a):  A na trudniejszych szlakach mały skok z przodu i brak zawiasu z tyłu bardziej ograniczą niż możliwość opuszczenia siodełka Wink

Totalnie się nie zgodzę. Opuszczenie siodła pozwala na "odblokowanie" pracy ciałem, czyli chociażby amortyzację rękami i nogami w pełnym zakresie, przenoszenie środka ciężkości, pochylanie w zakrętach, reagowanie na teren z wyprzedzeniem itd. - czyli rzeczy, których zawieszenie jest tylko marną protezą.

Tylko oczywiście trzeba to umieć wykorzystać - z tego co widziałem na maratonach, większość osób przyjmuje na zjazdach taktykę "trzymaj się ramy, to się nie posramy". Czyli pełne usztywnienie, dupa na tylną oponę i zamknięte oczy. Wtedy faktycznie skoku jest zawsze mało Wink

Z tej różnicy podejścia wynika też pewnie to, gdzie się mykmyka używa. Ja na początku miałem tylko w fullu w góry, ale nie w "lokalnym" hardtailu na płaskie lasy. Teraz mam w obu, bo lubię się pobawić na rowerze niezależnie od tego, czy zjazd trwa 15 minut, czy 15 sekund. A w zasadzie, w tym drugim przypadku myk-myk ma jeszcze większy sens (jeśli jedzie się dla funu).


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - Przeor - 05-08-2016 08:08

Ja tam myk myka używam nawet podczas zjazdów po asfalcie jeśli się takowy trafi Smile


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - Speedy Bandito - 05-08-2016 20:26

I jak w mieście czekam na zielone światło to se też na parter zjeżdżam.


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - shotgun - 05-08-2016 21:35

Przebije. Jak mialem to nawet uzywalem przy jezdzie po bulki. Podjezdzalem pod sklep - w dol, latwiej sie schodzi i wchodzi, jade- w gore. To juz potem wchodzi w taki nawyk, ze jak wszedlem w nowego sztywniaka to jakbym mial proteze nie rower/;


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - tomek21001 - 05-08-2016 22:18

Co to jest myk-myk ?


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - LukaszK - 05-08-2016 22:21

Sztyca regulowana


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - beskid - 05-08-2016 22:25

Sprawa dotyczy HT więc takie teksty "bo nie masz myk myka są co najmniej bez sensu". Jaki jest % tych co mają?? A nawet jak mają to wykorzystują tam gdzie faktycznie trzeba.
Po drugie niech szpece od zjazdu zrobią taki eksperyment; wsadzić myk myka w całkowicie sztywny MTB i sru po tych pionowych zjazdach. Wtedy wam wyjdzie to pieprzenie o prawidłowej pozycji. Naprawdę sądzicie, że ktoś gdzieś kiedyś nie obniżył sobie sztycy?? U mnie kiedyś taka zabawa skończyła się lotem przez kierę bo raz wideł nie wybrał zbyt głębokiej przeszkody a dwa ręce były zbyt wygięte z równoczesnym zbytnim wychyłem do przodu. Tylko to był zjazd gdzie i tak trzeba prawie szorować dupą oponę bo inaczej ściągnie cię na dół grawitacja. Myk myk jest o tyle fajny, że pozwala na bardzo trudnych odcinkach nie obijać się o siodło ale sama pozycja się nie zmienia. Odcinki już o charakterystyce trialowej. Tyle na temat bo widzę mieszanie jazdy fullem z HT. Zaraz się znajdzie usprawiedliwienie dla myk myka w przełajce. A co do zielonego światła to proszę zalecić patent goliłydą na kolarce bo przecież też przez miasto jadą. To samo z asfaltowymi zjazdami.


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - Kapitan Misfit - 05-08-2016 22:35

Jak widze krosiarzy w gorach to nawet krzycze do nich : Obniz sztyce ... Na zjezdzie oczywiscie . Zero reakcji. Leca na 10 kg rowerach ze sztyca w kosmosie i tylko slonce odbija sie w ich ogolonych łydach.


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - tomek21001 - 05-08-2016 22:40

(05-08-2016 22:21)LukaszK napisał(a):  Sztyca regulowana

A...to co wyjmuje w bikeparku,bo przeszkadza.Już wiem.


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - shotgun - 05-08-2016 23:29

W Kolobrzegu malo przydatne....


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - Speedy Bandito - 06-08-2016 00:03

(05-08-2016 22:25)beskid napisał(a):  ... A co do zielonego światła to proszę zalecić patent goliłydą na kolarce bo przecież też przez miasto jadą. To samo z asfaltowymi zjazdami.

Goliłydom nic nie będę zalecał, niech cierpią Wink A ja mam, to se obniżę, wiesz, wygoda, czilałt, w jajka tak nie ciśnie, blanta se można spokojnie skręcić... Na światłach oczywiście, nie na asfaltowym zjeździe, chociaż Przeor umi.


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - momank - 06-08-2016 08:40

Jak pakuje rower w karton gdy podróżujemy w kilka osób to też mykmyka używam.


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - ishi - 06-08-2016 08:51

O właśnie na platformie też używam. Dobrze daje :] 160 kmph można śmigać bez problemu na niskim siodle

[Obrazek: 08hfd8fdk9c23e.jpg]


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - beskid - 06-08-2016 09:53

(06-08-2016 00:03)Speedy Bandito napisał(a):  Goliłydom nic nie będę zalecał, niech cierpią Wink A ja mam, to se obniżę, wiesz, wygoda, czilałt, w jajka tak nie ciśnie, blanta se można spokojnie skręcić... Na światłach oczywiście, nie na asfaltowym zjeździe, chociaż Przeor umi.

Sztyca regulowana to nie jest wynalazek z przed roku czy dwóch. Rozmyślanie o myk myku w HT i szukanie sobie coraz trudniejszych zjazdów zazwyczaj ma finał w zakupie fulla. Osobiście cierpiałem bardziej z powodów tylko 100mm skoku. Jazda stawała się coraz bardziej kijowa i obniżanie sztycy nic nie pomagało. Jeśli sztyce regulowane naprawdę baardzo by potaniały, stały się mniej zawodne, tańsze w utrzymaniu to trochę szerzej by weszły do XC. Dzisiaj sporo ma raczej dylemat czy te powiedzmy 1,5K dołożyć do karbonu, wymienić na lepszy amor, koła, nowe hamulce, ... kończąc na kasie na wyjazdy i starty. No i masa też ma znaczenie.
Canyon 7.9 to koszt blisko 7K. Potencjalny myk myk solidnie podnosi koszty i jeszcze chwila i można kupić dobrego fulla. W tańszych rowerach, których jest najwięcej mało kto wyda 1/3 kwoty na sztyce. To są główne powody dlaczego "nie trzeba" sztycy regulowanej w "zwykłym" HT. Zupełnie inaczej to samo zagadnienie się postrzega w HT z bardziej zjazdowymi geo jak te wszystkie Dartmoory, NS'y czy taki coś jak Kross Dust.


RE: 1ENDURO.pl - blog enduro - martin.h - 06-08-2016 11:50

Chyba mnie namówiliście i jak wrócę z urlopu to kupię taką sztycę i pojadę na niebieski z Baraniej i zielono czerwony ze Skrzycznego do Buczkowic. A jak nie zjadę wszystkiego to będę robił reklamację Big Grin