Oficjalne forum ENDURO TROPHY

Pełna wersja: [trasa] Rudawy Janowickie - "Pętla Speediego"
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
https://mapa-turystyczna.pl/route?q=3011...013n,3011n

Tak na oko czytając opis - poprawicie błędy ? (błędy są tam gdzie są asfalty - ta mapa nie chciała nimi łączyć)
Ktoś chętny na niedzielę - 12.06 ?
Bardzo chętnie podzielę się wrażeniami po wczorajszej (sobotniej) wycieczce z kolegami z zacnego teamu "Knurświny" piękną trasą w Rudawach Janowickich zwaną "Pętlą Speediego", opisaną już na tym forum przez samego Speediego, którego serdecznie pozdrawiam, a którego niestety nie znam, lecz mam nadzieję, że kiedyś w końcu poznamSmile

https://motherbiker.wordpress.com/2016/1...nowickich/
Ha, jak wczoraj wracaliśmy z Gór Stołowych, to Przeor przeglądając fejsbuki zakomunikował mi, że profil Singli pod Smrekiem udostępnił (czy jakoś tak, nie mam fejsbuka, więc nie wiem jak to się mówi Wink ) post blogerki z wypadu na Pętlę Speediego Big Grin Parę razy zimą (grudzień, luty) tam byłem i też się fajnie jeździ.

Pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś kiedyś na szlaku Smile
(14-11-2016 10:51)Speedy Bandito napisał(a): [ -> ]Ha, jak wczoraj wracaliśmy z Gór Stołowych, to Przeor przeglądając fejsbuki zakomunikował mi, że profil Singli pod Smrekiem udostępnił (czy jakoś tak, nie mam fejsbuka, więc nie wiem jak to się mówi Wink ) post blogerki z wypadu na Pętlę Speediego Big Grin Parę razy zimą (grudzień, luty) tam byłem i też się fajnie jeździ.

Pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś kiedyś na szlaku Smile


Udostępniłem z pełną świadomością czyja to pętlaWink pzdr
Planujemy w piątek zrobić pętlę Speediego.

Skoro dojazd autem do Szwajcarki jest utrudniony to chyba jadąc z Wrocławia najlepiej zaparkować w Janowicach Wielkich.

Czy ten track .gpx jest w miarę dokładnym odzwierciedleniem pętli?

https://www.strava.com/activities/391980652

Czy mniej więcej w połowie szlaku można zahaczyć o jakąś knajpkę?
No to jest minus tej pętli, że nie ma knajp. Najlepiej zostaw auto w Trzcińsku przy ośrodku 9up skąd zaczyna się żółty szlak na Szwajcarkę. I to jedyna knajpa Smile
Acha, ten ślad omija jedyny sklep po drodze w Wieściszowicach. Z kolorowych jeziorek udaje się pod krzyż milenijny i oszczędza gówniany podjazd asfaltem. Ale za to zapasów nie uzupełnisz. Sklep w Wieściszowicach ma dziwne godziny otwarcia, żeby się nie rozczarować warto zasięgnąć języka czy jest otwarty (bo ma np. przerwy od 12 do 15). Spod zamku Bolczów można śmignąć do Janowic Wielkich do Mamy Rosy ale to też sezonowa knajpa - chyba już będzie otwarta.
No i pętla dziś zrobiona. Ogólnie super, widoki i przeżycia ekstra.

Kilka uwag:

- najlepiej zaparkować na przełęczy przed Szwajcarką, jest parking

- początkowe kilometry po pierwszej wiosce, ślad odchodzi od żółtego szlaku i wypych praktycznie non stop po kamieniach, żeby zaraz znowu dojść do żółtego szlaku. wtf?

- może to kwestia nowoczesnego sprzętu, ale podjazd na Skalnik to z opisu wynika jakiś hardkor, a to podjazd do wjechania bez żadnego problemu, skała szorstka trzyma bezproblemowo

- zjazd ze Skalnika tak samo - fajny, trudny, ale to bardziej mieszanina OS1 i OS2 ze Ślęży, adrenalinę podnosi, ale żeby pisać że gruba baba patrzy, hmmm...

- wypych na Wielką Kopę, wypych ściana po 40% dość długi, pchając rowery takim fajnym terenem myśli się że żal.pl że tego nie zjeżdżamy. Po czym okazuje się że ze szczytu jest może kilkaset metrów wypłukanej szutrówki, a potem już prawie same szutry w dół i stracenie dużej wysokości. Co tu autor miał na myśli to nie wiem, bez sensu. Grabek by bił brawo.

- trzeba na całą pętlę brać koniecznie duże zapasy jedzenia i picia, po drodze nie ma kompletnie nic - Czechom możemy zazdrościć- nawet buda na Jeziorkach zamknięta.

Pętla naprawdę super, widokowo, zmieniająco klimat (zjazd po łąkach jak w Szkocji), różnorodne zjazdy (jeszcze super po korzeniach w okolicach Jeziorek oraz z zamku Bolczów), ale zdecydowanie trzeba popracować nad traską .gpx, bo z opisu samego jechać to się nie da, a ten track powyżej w kilku miejscach psuje humor.

Zadziwiające że tyle ludzi wali z Polski do Szklarskiej/Karpacza, nawet w Góry Sowie, gdy Rudawy mają taki potencjał - moim zdaniem większy niż pasmo Sowich od Srebrnej do Sowy.
Można i na tym parkingu, ale przy 9up jest zaraz żółty szlak na Szwajcarkę i potem można śmignąć fajny podjazd po korzeniach w lesie.
No a co zrobisz jak "gruba baba patrzy"? Zjazd prze fajny i przejechanie go bez podpórki daje satysfakcję. Buda w Jeziorkach jest otwarta w sezonie, wiadomo, że poza sezonem będzie zamknięta jak ludzi tam prawie nie ma. Tutaj jest właśnie ta opcja zjazdu do sklepu.
No i jechałeś chyba po śladzie kolegi semow, który bodajże też to jechał pierwszy raz. Jak się gubisz na żółtym szlaku (z Karpnik) to już nikt Ci na to nie poradzi. Przypominasz niemieckiego emeryta, który wjechał do jeziora bo automapa mówiła "jedź prosto". Speedy też nic nie pisał, żeby wjeżdżać na Wielką Kopę. Ale oczywiście można, nikt nie broni. Niemniej pisanie potem, że wjechałeś na Wileką Kopę bo ślad tam prowadził hmmm...
Rozpocznij trening z mapą.
(15-04-2017 09:15)Przeor napisał(a): [ -> ]Rozpocznij trening z mapą.

Aha czyli olales moją prośbę o weryfikację linka ze stravy post wcześniej bo jazdę na gpx uznajesz za emerycka. Z opisu Speediego nie wynika dokładnie którędy jechać. No ale dobra, było fajnie, dopracuje te elementy trasy i się podzielę konkretnym gpx.

I czemu uważasz że ktoś się gubi? Jak odgrywasz znawcę tego terenu to uznałem, jak widać błędnie, że można zaufać trackowi bo wywnioskowalem że do niego zajrzales.

Co tylko udowadnia że pętla Speediego jest do dopracowania i może być dużo lepsza
Nie emerycka tylko dziwna co najmniej. Track i mapa to dobra komplementarne nie substytucyjne. Do głowy by mi nie przyszło, że pojedziesz bez mapy. Track sprawdziłem ale sorki, nie jestem ekspertem. To co było widać to powiedziałem, że z jeziorek leci inaczej ale niestety nie wyłapałem, że Semow odbił 300 metrów od szlaku.
I nie zgrywam eksperta od terenów owych bo nim nie jestem. Dałem Ci dobrą radę żebyś zaczął korzystać z mapy. Weź zrób doświadczenie. Kup sobie mapę, przeczytaj opis pętli i wyznacz ją na mapie. Gwarantuję, że nie będziesz miał żadnych wątpliwości i pojedziesz jak po sznurku nawet bez gps. Choć dobrze się nim wspomagać.
Chyba nie ma po co się spierać, każdy lubi co innego.

Dla mnie jazda wg przygotowanego (na mapie albo ktoś już przejechał) tracka jest dużo wygodniejsza i pozwala na mniejsze stresy w nawigowaniu.
(14-04-2017 23:12)wojtas7 napisał(a): [ -> ]Kilka uwag:

- najlepiej zaparkować na przełęczy przed Szwajcarką, jest parking

I zaczynać tripa od zjazdu asfaltem?

(14-04-2017 23:12)wojtas7 napisał(a): [ -> ]- może to kwestia nowoczesnego sprzętu, ale podjazd na Skalnik to z opisu wynika jakiś hardkor, a to podjazd do wjechania bez żadnego problemu, skała szorstka trzyma bezproblemowo

Wiele można powiedzieć o podjeździe na Skalnik, ale na pewno nie to że jest "do wjechania bez żadnego problemu". Zwłaszcza jak chce się to zrobić...uczciwie - start z Gruszkowa żółtym, potem czerwonym z metą na Ostrej Małej bez zatrzymania czy podpórek.

(14-04-2017 23:12)wojtas7 napisał(a): [ -> ]- zjazd ze Skalnika tak samo - fajny, trudny, ale to bardziej mieszanina OS1 i OS2 ze Ślęży, adrenalinę podnosi, ale żeby pisać że gruba baba patrzy, hmmm...

Nie rozumiem - wiadomo że dla jednego będzie banalny, dla drugiego trudny, a trzeciego do sprowadzania - to jeden z najciekawszych, długich zjazdów w Rudawach, polecam kademu nawet sprowadzającymWink

Rewelacji z .gpx'em nie komentuję bo go nie znam, natomiast skomentuję wpis kolego wojtas7 - dla mnie z dupy te uwagi.
(15-04-2017 12:39)Art napisał(a): [ -> ]
(14-04-2017 23:12)wojtas7 napisał(a): [ -> ]Kilka uwag:

- najlepiej zaparkować na przełęczy przed Szwajcarką, jest parking

I zaczynać tripa od zjazdu asfaltem?

Nie, podjazdem do schroniska Szwajcarka.


(15-04-2017 12:39)Art napisał(a): [ -> ]
(14-04-2017 23:12)wojtas7 napisał(a): [ -> ]- może to kwestia nowoczesnego sprzętu, ale podjazd na Skalnik to z opisu wynika jakiś hardkor, a to podjazd do wjechania bez żadnego problemu, skała szorstka trzyma bezproblemowo

Wiele można powiedzieć o podjeździe na Skalnik, ale na pewno nie to że jest "do wjechania bez żadnego problemu". Zwłaszcza jak chce się to zrobić...uczciwie - start z Gruszkowa żółtym, potem czerwonym z metą na Ostrej Małej bez zatrzymania czy podpórek.

Można się spierać :-) Ale jechaliśmy w czterech i trzech wjechało bez większej zadyszki, oczywiście że uczciwie - od Szwajcarki już trochę kilometrów było. Dużo trudniejszy podjazd jest na samym końcu powrotu na Szwajcarkę - wg .gpx ostatni podjazd szlakiem - leśnicy wywożą drewno i szlakiem płynie strumień i całe mnóstwo luźnych kamieni - zupełnie inna historia, podłoże niestabilne i bardzo śliskie.


(15-04-2017 12:39)Art napisał(a): [ -> ]
(14-04-2017 23:12)wojtas7 napisał(a): [ -> ]- zjazd ze Skalnika tak samo - fajny, trudny, ale to bardziej mieszanina OS1 i OS2 ze Ślęży, adrenalinę podnosi, ale żeby pisać że gruba baba patrzy, hmmm...

Nie rozumiem - wiadomo że dla jednego będzie banalny, dla drugiego trudny, a trzeciego do sprowadzania - to jeden z najciekawszych, długich zjazdów w Rudawach, polecam kademu nawet sprowadzającymWink

Rewelacji z .gpx'em nie komentuję bo go nie znam, natomiast skomentuję wpis kolego wojtas7 - dla mnie z dupy te uwagi.

Ależ to samo napisałem, że zjazd super-fajny, dość trudny, ale moim zdaniem nie umywa się do trudności z Włostowej, Kostrzyny, Stożka. Podobno trudniejszy jest zjazd ze Skalnika na południe - czerwony szlak - dużo większe głazy.

A czy uwagi z dupy, każdy sam oceni.

Tymczasem planuję pętlę Speediego ver. 2.0 a na zachętę jeziorko z wczoraj:

[Obrazek: zdjecie.jpg]
Kurcze, jechałem niedawno całą pętlę jak pani bozia przykazała i miałem navi przy sobie, ale se chyba skasowałem ślad, bo go nigdzie nie mogę znaleźć teraz Rolleyes Będę tam musiał znów pojechać Smile Albo może narysuję ślad ręcznie i wrzucę tu, żeby nie było potem, że wypych po kamieniach (?) albo, że Wielka Kopa to wielka kupa. Ja to akurat wiem, bo kiedyś wnosiłem rower tym zielonym szlakiem od strony Rędzin i dlatego opisałem inną trasę omijającą Wielką Kopę Cool
(15-04-2017 13:02)wojtas7 napisał(a): [ -> ]
(15-04-2017 12:39)Art napisał(a): [ -> ]
(14-04-2017 23:12)wojtas7 napisał(a): [ -> ]Kilka uwag:

- najlepiej zaparkować na przełęczy przed Szwajcarką, jest parking

I zaczynać tripa od zjazdu asfaltem?

Nie, podjazdem do schroniska Szwajcarka.


(15-04-2017 12:39)Art napisał(a): [ -> ]
(14-04-2017 23:12)wojtas7 napisał(a): [ -> ]- może to kwestia nowoczesnego sprzętu, ale podjazd na Skalnik to z opisu wynika jakiś hardkor, a to podjazd do wjechania bez żadnego problemu, skała szorstka trzyma bezproblemowo

Wiele można powiedzieć o podjeździe na Skalnik, ale na pewno nie to że jest "do wjechania bez żadnego problemu". Zwłaszcza jak chce się to zrobić...uczciwie - start z Gruszkowa żółtym, potem czerwonym z metą na Ostrej Małej bez zatrzymania czy podpórek.

Można się spierać :-) Ale jechaliśmy w czterech i trzech wjechało bez większej zadyszki, oczywiście że uczciwie - od Szwajcarki już trochę kilometrów było. Dużo trudniejszy podjazd jest na samym końcu powrotu na Szwajcarkę - wg .gpx ostatni podjazd szlakiem - leśnicy wywożą drewno i szlakiem płynie strumień i całe mnóstwo luźnych kamieni - zupełnie inna historia, podłoże niestabilne i bardzo śliskie.


(15-04-2017 12:39)Art napisał(a): [ -> ]
(14-04-2017 23:12)wojtas7 napisał(a): [ -> ]- zjazd ze Skalnika tak samo - fajny, trudny, ale to bardziej mieszanina OS1 i OS2 ze Ślęży, adrenalinę podnosi, ale żeby pisać że gruba baba patrzy, hmmm...

Nie rozumiem - wiadomo że dla jednego będzie banalny, dla drugiego trudny, a trzeciego do sprowadzania - to jeden z najciekawszych, długich zjazdów w Rudawach, polecam kademu nawet sprowadzającymWink

Rewelacji z .gpx'em nie komentuję bo go nie znam, natomiast skomentuję wpis kolego wojtas7 - dla mnie z dupy te uwagi.

Ależ to samo napisałem, że zjazd super-fajny, dość trudny, ale moim zdaniem nie umywa się do trudności z Włostowej, Kostrzyny, Stożka. Podobno trudniejszy jest zjazd ze Skalnika na południe - czerwony szlak - dużo większe głazy.

A czy uwagi z dupy, każdy sam oceni.

Tymczasem planuję pętlę Speediego ver. 2.0 a na zachętę jeziorko z wczoraj:

[Obrazek: zdjecie.jpg]

Jak wolisz szutrem z Przełęczy Karpnickiej na pod Szwajcarkę - proszę bardzo - ja wolę szlakiem spod 9up.
Nikt nie twierdzi że zjazd ze Skalnika aspiruje do najtrudniejszego w galaktyce. Czerwony na południe podobnie niebieski na południe (do Czarnowa) nie są trudniejsze.
Jeżeli próbujesz mi wmówić, że wjechaliście z Gruszkowa na Małą Ostrą "bez większej zadyszki" i bez postoju to nie wierzę, a jak już zaplanujesz tą nową lepszą pętlę to nazwij ją po swojemu.
Dodam, że obydwa szlaki: czerwony/żółty na południe i niebieski/zielony na południowy-zachód z Ostrej Małej godne polecenia.
Nazwę pętlę Speediego ver 2.0, bo dodajmy do niej najlepsze elementy ;-) Nie wiem po co niektórzy tu się tak napinają, mamy tu wymieniać znajomość szlaków a nie jakieś spinki. Ja chętnie się podzielę jakąś tam wiedzą którą mam tam gdzie byłem...

Lekko poprawiona pętla z wczoraj:

http://www.gpsies.com/map.do?fileId=misihgevsiqboydg

Myślę czy nie można by zrobić fajnej rozgrzewki zaraz koło Szwajcarki - góra Sokolik - co tam jest?

Dodałem kawałek zjazdu /pętelka/ ze Skalnika czerwonym. Pytanie czy opłaca się zjeżdżać jeszcze niżej w tym miejscu, żeby wrócić na Skalnik?

Druga sprawa to ta Wielka Kopa. To co nosiliśmy rowery pod górę jest extra zjazdem, stromo, korzenie, kamienie. Myślę że może lepiej by było najpierw jakoś objechać Wielką Kopę, odwiedzić Jeziorka (tamte korzenie, schody to też kosmos) i zrobić podjazd na Wielką Kopę tak jak my zjeżdżaliśmy - bo to szuter.

Wtedy może też ten skrót, celem uniknięcia asfaltu, mimo że idzie lasem, też nie będzie oznaczał dość długiego butowania..
Przeca nikt się napina ale piszesz, że pętla zawiera elementy, które Ci się nie podobały a których w rzeczywistości nie zawiera Big Grin
Ja wiem co jest na Sokoliku. Mam nawet ślad ale byłem też siku i niepotrzebnie byś po śladzie trafił w miejsce gdzie sikałem Wink
Z Sokolika masz np Tabor do zjazdu. Od samego szczytu masz tez dzikie ścieżki. Rozejrzyj się to znajdziesz. Czerwony jest do podjazdu jako łatwa opcja.
Na Krzyżnej i Sokoliku jest sporo zajebistego jeżdżenia.
Widzę że nie bardzo się rozumiemy. Szkoda strzępić ryja.
Art, Twoje wypowiedzi są naganne.
Może jednak, jak Was grzecznie poproszę, to napiszecie co wiecie dobrego i ciekawego o tym terenie?
yyy...za to aparycja nienaganna

(15-04-2017 14:24)wojtas7 napisał(a): [ -> ]Może jednak, jak Was grzecznie poproszę, to napiszecie co wiecie dobrego i ciekawehttp://endurotrophy.pl/forum/index.phpgo o tym terenie?

A ja ciebie grzecznie proszę zostaw Pętlę Speediego w takiej formie jakiej jest, bo włożył w nią dużo pracy i czasu.
Planuj, "dodawaj najlepsze elementy", przecieraj nowe szlaki ale nazywaj je po swojemu.
peace
Ok, to namalowałem ślad ręcznie, jest do pobrania w pierwszym poście na samym dole. Wprowadziłem też kilka zmian w opisie typu "w lewo" czy "w prawo" żeby było łatwiej. I zgadzam się z Przeorem, że jak ktoś weźmie mapę i prześledzi opis, to z łatwością ogarnie temat. Dodałem też jeden ciekawy zjazd, który zdobywamy niewielkim kosztem (niebieski szlak od Skalnych Bram, znajdziecie to w tekście za zamkiem Bolczów).

I mam taką prośbę, jeśli ktoś coś wymyśli w tej okolicy, to żeby nie nazywał tego Pętlą Speediego ver. 2.0 tylko np. Pętlą Wojtasa7 Wink Tym bardziej wojtasie7, że to co podlinkowałeś pod nazwą Pętla Speediego 1.0 nie jest Pętlą Speediego ani 1.0, ani 2.0 ani żadną inną Wink Chciałbym tu uniknąć pomieszania z poplątaniem...
Widzę że te tereny dla Was to prawie jak religia, ciekawe czy dlatego że macie tak daleko? Z nazwą nie ma żadnego problemu, chciałem zostawić nazwę bo to chyba uhonorowanie a nie obraza, no ale naprawdę to bez znaczenia jak dla mnie. Mam nadzieję że traska z nowymi elementami będzie jeszcze lepsza i tyle.
Wojtasie siódmy. Podaj no przykład tej religii.
Podsumowując, bo ja nie ogarniam. W dwóch punktach mówisz, że kiepsko było. Ale te dwa punkty to akurat nie składnik pętli.
A nazwę swojej pętli dawaj po swojemu. Bo dla nas starych ludzi, Speedy to marka, i nie chodzi o pętlę. Nie możesz jej używać bo to taka podróba będzieWink
A Sokolik i Krzyżna są sute. Po świętach może opiszę Pętlę Wuchty. Z elementami Linii Arta. Ale na linię to nawet z gps będzie ciężko trafić bo to w totalnej dziczy.
I jeszcze raz, ostatni. Kup sobie mapę. Zobaczysz, że gps i mapa świetnie się uzupełniają i przestaniesz w ślepe uliczki wjeżdżać bo np ktoś zboczył ze szlaku żeby kupę zrobić. A Ty tam jedziesz.
Dzięki za rady.

Pomyślę jak wkleić w pętlę zjazd z Wielkiej Kopy bo jest suty i widokowo świetny.

https://goo.gl/photos/jc8ZYM2gKMNRsbd38

Czekam na szczegóły o których piszesz.

/Wesołych.
Stron: 1 2 3 4
Przekierowanie