Oficjalne forum ENDURO TROPHY

Pełna wersja: Tatry legalnie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
W TPN jak wiadomo jest parę legalnych tras: http://tpn.pl/zwiedzaj/turystyka/turystyka-rowerowa
Testował je ktoś? Czy którakolwiek jest warta przejechania (choćby widokowo), zakładając raczej XC/górską turystykę z dziewczyną? W sensie, że asfalt, szuter i kocie łby są w dalszym ciągu niedobre, ale jakaś niekoniecznie "enduro", ale klimatyczna ścieżka czy droga już tak.

A jeśli te oficjalne są wszystkie całkowicie dupiate, to co w okolicy byście polecili? Na Słowacji też są tak restrykcyjne zakazy, jak w TPN?
To mocno zależy od punktu widzenia. Jak ktoś jest mocno uzależniony od Tatr to dla niego praktycznie każda będzie fajna Smile
Podjazd do Murowańca jest ciężki kondycyjnie (i technicznie w pewnym sensie też, bo dobrze podjeżdżająca endurówka jest tam dużo lepsza niż typowy ht xc) i bezwidokowy, ale dojeżdża się na 1500m n.p.m. i tam można już poczuć wysokogórski klimat i widoki.
Przejazd Chochołowską jest początkowo nudny, potem trochę ciekawszy i trochę widoków jest, ale to cały czas jest szeroka droga w dolinie.

W okolicy są fajne single na Butorowym choćby, parę zjazdów z Gubałówki itp.
W sumie fajnie się wybrać z jakimś lokalesem który dokładniej wie co i jak Smile - tzn. pokaże, poprowadzi, bo czasem opis nie wystarczy.
Z tego o proponuje TPN to:
1. Droga pod reglami ujdzie. Widoki żadne, często widoczna droga asfaltowa po jednej stronie. Full ma gdzie popracować, ale trzeba pamiętać, że to przede wszystkim szeroka kamienista droga.
2. Chochołowska. Przez większość czasu asfalt i szuter
3. Kalatówki. Podobnie jak do Murowańca tylko 5x krótsze, o wiele bardziej zatłoczone.
4. Murowaniec. Tak jak pisze Jerzy. Tylko, że w zasadzie to ~7km podjazdu po kamorach i potem tyle samo zjazdu. W całości w lesie, dopiero na końcu przy schronisku można coś zobaczyć. Jeśli chodzi o klimat to przez większość się jedzie wzdłuż Suchej Wody, kto co lubi, ja tam lubię tą dolinkę ;]
5. Tarasówka. Sporo asfaltu ale są fajne widoki.
6. Stary Bór. Taka tam kpina. Szeroka droga w lesie prowadząca z jednego miasteczka do drugiego, czyli 1,5km od asfaltu do asfaltu. Już lepiej nie robić tego na przestrzał tylko powłóczyć sie po tym lesie, klimatyczny jest.

Według legalnych "tras" nie da się nawet zrobić ani jednej pętli.
Najlepiej tak jak mówi Jerzy, zabrać jakiegoś lokalsa, niech pokaże co i gdzie.
(29-10-2014 10:09)Wooyek napisał(a): [ -> ]Na Słowacji też są tak restrykcyjne zakazy, jak w TPN?

Na Słowacji jest kilka fajnych widokowo szlaków rowerowych, ale to po asfalcie. Do tego kilka łagodniejszych i dłuższych w dolinach. No i jedna perełka - Zelene Pleso. No ale to wiesz, przecież tu się udzielałeś Wink
http://emtb.pl/forumo/showthread.php?tid=11128
(29-10-2014 10:09)Wooyek napisał(a): [ -> ]Na Słowacji też są tak restrykcyjne zakazy, jak w TPN?
Oficjalnie możesz się przemieszczać jedynie po ścieżkach rowerowych, ogólnie w SK prędzej wniesiesz rower niż wjedziesz. Dla porównania a alpach jest łatwiej głównie za sprawą przedwojennych dróg "wojskowych i przemytniczych", które zdecydowanie ułatwiają przemieszczanie
Wooyek, w drugi łikend listopada jest przeciez zlot w Zakopcu. Przewodnikami będą właśnie lokalne chlopaki, wiec warto sie wybrac.
Poza tym na ich stronce - Rowerowe Podhale, jest podany plan i jakis zarys trasy.
Napisz do nich, moze maja tracka i Ci podeśląCool

A tak poza tym, czy ktoś sie wybiera na powyższy zlot? Pogoda ma być przednia, więc jesienne widoki na Tatry beda bajeczneBig Grin
TAK WŁAŚCIWIE TO PIERWSZY WEEKEND LISTOPADA , BO OD 7-9 , WYBIERAMY SIĘ.

edit: no tak niby drugi, ale dla mnie weekend zaczyna się w piątek Wink
Pierwszy weekend listopada to 1-2 Tongue Wygląda fajnie, może uda się wyskoczyć Smile

PS. Dzięki za wszystkie odpowiedzi, śledzę na bieżąco Smile Z tego co piszecie, nie jest tak źle - do lajtowej jazdy się te trasy nadają.

Pasmo Gubałówki/Szymoszkowej znam z zawodów, ale bardziej myślałem o czymś bardziej "tatrzańskim" - na Gubałówce się tego klimatu zupełnie nie czuje (poza widokami)...
(29-10-2014 14:22)Wooyek napisał(a): [ -> ]Pasmo Gubałówki/Szymoszkowej znam z zawodów, ale bardziej myślałem o czymś bardziej "tatrzańskim" - na Gubałówce się tego klimatu zupełnie nie czuje (poza widokami)...
to musicie ze mną się wybrać Big Grin
Ja też mam obcykane już całkiem nieźle pasmo gubałowskie. Jest gdzie jeździćSmile W TPN nie wolno a to co jest udostępnione jest do D..
https://www.facebook.com/RowerowePodhale/info

http://www.rowerowepodhale.eu/


Tutaj znajdziesz lokalesów, chyba ktoś już o nich wspomniał Smile
To ja napiszę, bo tu mnie jeszcze nie było Tongue

Z wyżej wymienionych legalnych ścieżek warta zachodu jest jedynie Droga pod Reglami.....widoków zero...ale da się ją fajnie połączyć ze skrajnymi Do Murowańca i Chochołowską Smile

I w zasadzie przejechaliśmy tą Pod Reglami z "siedmiolatkiem" Tongue także technicznie nie spodziewajcie się cudu Tongue taki spacerniaczek ze strumykiem oraz korzeniami w jednym miejscu.

Dużo lepiej Szymoszkowa i tamte okolice.....ostatnie zawody i OES po tej stronie po prostu urwały mi....TO włąśnie Wink

adamrose045

Pierwszy weekend listopada to 1-2 Tongue Wygląda fajnie, może uda się wyskoczyć Smile

PS. Dzięki za wszystkie odpowiedzi, śledzę na bieżąco Smile Z tego co piszecie, nie jest tak źle - do lajtowej jazdy się te trasy nadają.
Polecam single na butorowym i na mietłówce, łącznie jest ich 5 i są świetne.
Odgrzeje kotleta.

A te single ns Butorowym są pooznaczane jakoś, czy trza szukać? ....na gorę jest wyciąg, czy mozna Se wyjechać?
Jest jakiś parking pod Butorowym by auto zostawić?

Gubałówka jest cała dostępna dla rowerzystów? Coś fajnego tam jest? Fanie wygląda zjazd przy kolejce, ale widzialem tez ze koleś śmigał przy wyciągu (Szymoszkowa chyba się zwie) tak gdzie stok narciarski
(16-07-2016 13:54)Oko50 napisał(a): [ -> ]Odgrzeje kotleta.

A te single ns Butorowym są pooznaczane jakoś, czy trza szukać? ....na gorę jest wyciąg, czy mozna Se wyjechać?
Jest jakiś parking pod Butorowym by auto zostawić?

Gubałówka jest cała dostępna dla rowerzystów? Coś fajnego tam jest? Fanie wygląda zjazd przy kolejce, ale widzialem tez ze koleś śmigał przy wyciągu (Szymoszkowa chyba się zwie) tak gdzie stok narciarski

@Oko, pytaj na fejsie "Rowerowe Podhale", oni tam mają wszystko obcykane.
(16-07-2016 13:54)Oko50 napisał(a): [ -> ]Odgrzeje kotleta.

A te single ns Butorowym są pooznaczane jakoś, czy trza szukać? ....na gorę jest wyciąg, czy mozna Se wyjechać?
Jest jakiś parking pod Butorowym by auto zostawić?

Gubałówka jest cała dostępna dla rowerzystów? Coś fajnego tam jest? Fanie wygląda zjazd przy kolejce, ale widzialem tez ze koleś śmigał przy wyciągu (Szymoszkowa chyba się zwie) tak gdzie stok narciarski

Single na Butorowym są oznaczone, aczkolwiek średnio z pewnych powodów. Chociaż i tak lepiej niż na Mietłówce. Ale po znalezieniu startu są ładnie wyjeżdżone i nie ma problemu. Tutaj jest opis wszystkich tras na butorowym http://www.rowerowepodhale.eu/index.php/...owy-wierch Ogólnie Borucha stratuje koło toi-toia na prawo od górnej stacji wyciągu na Butorowym (ten wyciąg nie przewozi rowerów), Drapichrust jeszcze bardziej na prawo ścieżką koło oznaczonych deskami małych drzewek i Lewobocek przy schodkach przy stacji. Z mapką bez problemu trafisz.

Po zjechaniu najlepiej podjechać najpierw asfaltem, potem szutrem przez "ściankę". Przy domach trzeba skręcić w lewo i kontynuować do następnego asfaltu, gdzie w prawo drogą z naklejką Rowerowego Poshala na znaku. Na mapce ścieżka biała do góry, zielona w lewo i dalej biała. Dojeżdżamy do dużej polany skąd koło pieńka z powrotem na stację Butorowego.

Do tych singli nie ma sensu używać wyciągu (każdy po ~170m przewyższenia), za to najlepiej na początek wyjechać koleją Szymoszkowa (10/12 zł). Po objechaniu Butorowego można zjechać starą trasą DH na Szymoszkowej (teraz to bardziej enduro). Start na wschód od górnej stacji Szymoszkowej, w krzakach koło kapliczki. Musisz znaleźć jakieś mapki z joyride 2016. Do tej trasy znowu warto użyć wyciągu.

Czyli najlepiej zacząć wycieczkę przy Szymoszkowej, wyjechać wyciągiem, objechać Butorowy i na deser Szymoszkowa. Chyba, że dużo sił to można przenieść się na Mietłówkę. Bez wyciągu najlepiej zacząć spod szkoły/kościoła w Kościelisku i podjeżdżać drogą Królewską (taka nazwa na mapach).

Druga część singli jest na Mietłówce http://www.rowerowepodhale.eu/index.php/...-mietlowka Trasy tam są mniej dopieszczone, ale zdecydowanie dłuższe i bardziej kondycyjne. Dojazdówki od Kościoła w Kościelisku na Kierpcówkę do końca i na polanę Mietłówka. Tam na zachodni kraniec polany do lasu, przez rów (zaznaczone na mapie). Trasy są tylko wyjeżdżone (bez oznaczeń), ale spokojnie można objechać wszystko. Dojazdówki z powrotem przez Płazówkę (takie V się robi Wink ), przez Ciepłówkę (droga środkiem polany) i przez Staszelówkę do drogi na Kierpcówkę.

Jest jeszcze krótki singiel dojazdowo-trawersowy Dziedkowe, ale to jeżeli przejeżdżasz z Mietłówki na Butorowy. Widać na mapce, nie jest oznaczony w terenie. Jak coś nie jest jasne pytaj śmiało Wink

A jeszcze można zjechać przy wyciągu na Gubałówce, ale to taka stroma rąbanka po glinie. Zawsze są tam tłumy ludzi i ogólnie nic ciekawego. Ewentualnie można się ścigać z kolejką jadącą w dół xD Już lepiej jeżeli komuś się nudzi totalnie, to przez Walową Polanę.
Szacun. Dzieki
Ja polecam obejchać wszystko jak staczy sił/czasu. Mi najbardziej podobal sie Ciepły, moim zdanie najbardziej zróżnicowany, ma i flow i techniczne odcinki. Natomiast końcowa scianka na Lewobocku jak jest mokro to cinszka jest, tak ku przestrodze.
No zobaczymy jak wyjdzie. W zasadzie jadę na urlop z rodziną, rower zabieram na doczepkę, a na weekend wpada ziom pojeździć wiec pewnie coś razem zrobimy, a na ile starczy czasu i cierpliwości małżonki, to zobaczymy Big Grin
moge ci z rana przed pracą pokazać, ale to pewnie za wcześnie Wink
O której zaczynasz?
Problem w tym że my razem z Nicolasem będziemy, wiec jak wyjedziemy rano to u góry będziemy wieczorem - to może po pracy ? Big Grin
(17-07-2016 07:29)Oko50 napisał(a): [ -> ]to może po pracy ? Big Grin
- czyli coś przed 21 Wink


a przed pracą krótka rundka po singlach np. 7 - 8.30 jest możliwa Wink
Bedziemy mieli na uwadze. Dzieki.
Odkopię stary wątek, żeby nie zakładać niepotrzebnie nowego.
Czy w słowackich tatrach są jakieś legalne szlaki? I gdybym hipotetycznie (Wink) chciał wybrać się na jakiś mniej legalny, to w przypadku spotkania strażników, oprócz oczywiście zawrócenia ze szlaku z jak dużym mandatem musiałbym się liczyć?
Stron: 1 2
Przekierowanie