ENDURO TROPHY Brenna – relacja

fot. Grzegorz Truś

fot. Grzegorz Truś

Za nami piąta, już ostatnia w tym roku edycja Enduro Trophy. Największy cykl zawodów Enduro w Polsce zawitał tym razem do znanej i lubianej w poprzednich latach Brennej. Zapowiadająca się jako niepewna pogoda, nie zniechęciła uczestników i na starcie pojawiło się aż 145 zawodników! Pobiliśmy tym samym kolejny rekord frekwencji w całej historii zawodów Enduro Trophy!
Po tradycyjnej, hucznej odprawie cały peleton wyruszył spod amfiteatru w centrum Brennej.
Pierwsze trzy odcinki prowadziły przez Pasmo Klimczoka. Na rozgrzewkę startującym przyszło się ścigać na podjazdowym OS1. Na szczęście był on stosunkowo łatwy i krótki, a nagrodą za jego ukończenie był zjazdowy OS2, wiodący znanym wielu, kultowym już szlakiem harcerskim.
Trzeci odcinek – tym razem trawersowy, startujący ze szczytu Stołowa, wymagał sporej kondycji jak i nieprzeciętnych umiejętności technicznych. Po jego ukończeniu zawodnicy musieli się zmierzyć z najdłuższym w całej serii ET odcinkiem dojazdowym, który kończył się długim i męczącym podjazdem. Na każdego kto wspiął się na szczyt Grabowej czekała nagroda – to co w enduro najlepsze, czyli dwa odcinki zjazdowe. OS4 początkowo mógł wydawać się łatwy i przyjemny, wiódł on bowiem stosunkowo mało wymagającym singletrackiem. Żeby nie było jednak za łatwo, w pewnym momencie trasa zmieniała się w usłany kamieniami górski strumień, po którym nie jechało się już tak gładko. Strumień niektórym dał się we znaki!
Ostatni odcinek specjalny to znany już z poprzedniego sezonu zjazd z Horzelicy. Po bardzo szybkiej i szerokiej górnej partii, w którą wpleciono sekcję po singlu, strzałki prowadziły na fragment lokalnej trasy DH. Końcówka to stroma ścianka, której pokonanie utrudniało śliskie podłoże, korzenie i panujący późnym popołudniem półmrok.

fot. Grzegorz Truś

fot. Grzegorz Truś

Po całym dniu mordęgi na górskich szlakach, w ośrodku wypoczynkowym „Hucuł”, który pięknie nas ugościł, na wszystkich czekał pyszny żurek oraz zimny, złocisty izotonik :-)

Oczywiście nie mogło zabraknąć także dekoracji zwycięzców, która to okazała się preludium do hucznej imprezy trwającej do białego rana.

Wśród kobiet zwyciężyła Karolina Kulik-Trzebieniak, której po piętach dzielnie deptały Agnieszka Szor i Beata Bembenek. W kategorii podjazdów na pierwszym miejscu uplasował się Wojciech Koniuszewski, tuż za nim byli Marcin Motyka oraz Kuba Jonkisz.  W klasyfikacji zjazdowej najszybszy był Kuba Jonkisz, drugi Michał Szade, a trzeci Marcin Motyka. W prestiżowej kategorii Masters najlepiej jeździł Zbigniew Olejak wyprzedzając Kubę Stefanowskiego i Jacka Zawadę. Nie mniej prestiżowa kategoria Hardtail gościła na najwyższym stopniu podium Tomasza Filingera. Tuż za nim uplasowali się Marcin Mikoś i Piotr Barańkiewicz.
Klasyfikację generalną piątej edycji Enduro Trophy w Brennej wygrał Marcin Motyka, który o włos wyprzedził drugiego Kubę Jonkisza i trzeciego Mirka Jarmułę.

Do ostatniego OS’u trwała rywalizacja pomiędzy Marcinem  Motyką i Kubą Jonkiszem o tytuł Mistrza Enduro 2012, i owy „włos” zadecydował o zwycięstwie Marcina – wielkie gratulacje!

fot. Magdalena Kobędza

fot. Magdalena Kobędza

W trakcie ogłaszania zwycięzców ostatniej edycji Enduro Trophy 2012 wylosowano szczęśliwca, który zgarnął nagrodę specjalną – piękną, niebieską ramę Commencal Meta AM, ufundowaną przez polskiego dystrybutora marki Commencal – firmę Horizon Bikes z Bielska-Białej. Wystarczyło wystartować w czterech z pięciu organizowanych edycji zawodów, mieć trochę więcej szczęścia od pozostałych zawodników i można było stać się posiadaczem nowej ramy! Tym razem wielkim wygranym okazał się Marcin Markowicz. Gratulujemy!

Po dekoracji zwycięzców nadszedł czas na to, bez czego zawody Enduro Trophy nie mogłyby istnieć, czyli afterparty – zwane pieszczotliwie OS6.Tym razem organizatorzy spisali się na medal i pierwszy raz w historii ET zaserwowali muzykę na żywo. Zespoły „Antyteza” oraz „Załoga Andrzeja” rozgrzały publiczność do czerwoności idealnie wpisując się w klimat Enduro. Impreza trwająca do białego rana ponoć rozpoczęła nową tradycję – OS 7 – tylko dla najbardziej wytrwałych!

Niestety – na ten rok to już jest koniec! Ostatecznie i niezaprzeczalnie edycją w Brennej zamknęliśmy cykl zawodów Enduro Trophy 2012…

W tym miejscu chcemy złożyć wielkie podziękowania tym wszystkim, którzy tworzyli te wspaniałe zawody! Dziękujemy organizatorom, sponsorom, a przede wszystkim zawodnikom. Gratulujemy zwycięzcom każdej edycji! Gratulujemy nowemu Mistrzowi Enduro 2012!

Do zobaczenia  w przyszłym sezonie!

 

Autorzy relacji: Przemysław Ślęzak i Grzegorz Bugaj / mtbikes.pl
Autorzy zdjęć: Magdalena Kobędza, Anna Płóciennik, Krzysztof Tery, Grzegorz Truś, mtbikes.pl
Autor filmu w linku: Andrzej Romański