ENDURO TROPHY Szklarska Poręba – relacja

Za nami kolejna, czwarta już tegoroczna edycja Enduro Trophy, edycja o tyle ciekawa, że po raz pierwszy gościła nas Szklarska-Poręba, a na dodatek uczestniczyliśmy jako współorganizatorzy w XVI Międzynarodowym Festiwalu Rowerowym. Na starcie stanęła blisko setka zawodników, gotowych stawić czoła własnym słabościom oraz przygotowanej trasie, która tym razem miała długość około 35km i zgodnie z formułą zawodów dzieliła się na trzy odcinki zjazdowe, jeden interwał i jeden podjazd. Czytaj dalej

ENDURO TROPHY Szklarska Poręba – szczegóły trasy

Tym razem bez zbędnych ceregieli – szczegóły trasy, mapka i ślad GPS. Zapraszamy!

Rozpoczynamy krótką dojazdówką spod dolnej stacji kolejki na Szrenicę czarnym szlakiem.

OS1 – interwał.

Start na czarnym szlaku w miejsce przecięcia strumienia, est to techniczny fragment podjazdowy, następnie skręcamy w lewo w szlak zielony blokujemy zawieszenie i na twardym przełożeniu kręcimy szutrówką, trzeci fragment prowadzi przygotowaną trasa DH, po dojechaniu do przecinającej szutrówki skręcamy w lewo by za moment odbić w prawo w techniczną leśną ścieżkę. Czytaj dalej

ENDURO TROPHY Bielsko-Biała – relacja

Wymagająca kondycyjnie trasa, iście piekielny upał oraz mnóstwo kąsających dętki węży – tak właśnie zapamiętają ostatni weekend uczestnicy Enduro Trophy w Bielsku-Białej. Jednak zarówno dla starych wyjadaczy jak i dla zupełnych nowicjuszy będą to raczej miłe wspomnienia.

Świetna atmosfera – najczęściej wymieniana zaleta serii Enduro Trophy jest już, podobnie jak after party zwane szóstym odcinkiem specjalnym, znakiem rozpoznawczym serii. W Bielsku atmosfera przypadła do gustu rekordowej liczbie uczestników – na starcie imprezy zjawiło się 137 osób! Tym razem organizatorzy postanowili zaryzykować i zamiast sprawdzonych szlaków Beskidu Małego, wytyczyli trasę prowadzącą przez sąsiadujące z miastem przełęcze i szczyty Beskidu Śląskiego – w tym na obszarach objętych programem Natura 2000, za których udostępnienie szczególne podziękowania należą się Nadleśnictwu Bielsko. Trasa zawodów oferowała nieco inne atrakcje niż zwykle, zawodnicy mierzyć musieli się głównie ze słynną Beskidzką Rąbanką i sporymi stromiznami, pokonywanymi przy dużych prędkościach. Wszystko to zebrane razem przyczyniło się do dziesiątek przebitych na trasie dętek (rekordziści musieli łatać nawet pięć razy w ciągu całych zawodów!), ale na szczęście nie odebrało trasie specyficznego, ale jednak uroku. Jedynie ostatni odcinek specjalny odstawał znacząco od reszty, oferując kilka minut płynnej jazdy zupełnie gładkim singlem wijącym się w lesie i tylko z rzadka poprzecinanym większymi skupiskami grubych korzeni. Po całym dniu gnania piecem po mniejszych i większych kamieniach stanowił przepyszną wisienkę na endurowym torcie. Czytaj dalej